VitMode

KSM-66 vs Sensoril: która ashwagandha jest lepsza?

Na etykiecie widać tylko słowo „ashwagandha” i jakiś procent withanolidów, ale za tymi dwiema nazwami — KSM-66 i Sensoril — stoją dwa różne ekstrakty, z różnych części rośliny, standaryzowane inną metodą i przebadane w innych badaniach klinicznych. Rozkładamy różnicę na czynniki pierwsze, łącznie z tym, dlaczego porównywanie samych procentów withanolidów między produktami jest pułapką.

JWJulia Wiśniewska5 października 202613 min czytania
Spis treści

Dwa bestsellery, jedna roślina — dlaczego samo słowo „ashwagandha” na etykiecie nie wystarczy

W naszym wpisie o ashwagandzie w bazie wiedzy opisujemy ją jako jeden z najlepiej przebadanych adaptogenów — ale ta ogólna opinia w praktyce odnosi się głównie do dwóch konkretnych, standaryzowanych ekstraktów: KSM-66 i Sensoril. To właśnie te dwie nazwy handlowe, a nie generyczne „ashwagandha” z niejasnym pochodzeniem, stoją za większością badań klinicznych cytowanych w popularnych artykułach i na etykietach suplementów. Problem w tym, że konsument widzący na opakowaniu „ekstrakt z korzenia ashwagandhy, standaryzowany na 5% withanolidów” rzadko wie, że ta sama liczba, zmierzona inną metodą laboratoryjną, może oznaczać produkt o zupełnie innym profilu działania niż ten z badania, na które powołuje się reklama.

KSM-66 i Sensoril to dziś dwa najczęściej spotykane, markowe (brandowane) ekstrakty ashwagandhy na rynku suplementów — każdy opatentowany, produkowany przez inną firmę, z własną, odrębną bazą badań klinicznych finansowanych przez producenta. Nie są to synonimy ani warianty tego samego produktu, a jednocześnie żadne bezpośrednie badanie head-to-head nie porównało ich w jednym eksperymencie na tej samej grupie ludzi — wszystko, co wiemy o różnicach między nimi, pochodzi z osobnych, niezależnie prowadzonych badań nad każdym z nich, co ma znaczenie przy interpretacji wyników i o czym piszemy szerzej w sekcji o ograniczeniach dowodów.

Jak powstają KSM-66 i Sensoril — różne części rośliny, różny proces

KSM-66, produkowany przez indyjską firmę Ixoreal Biomed, jest ekstraktem wyłącznie z korzenia Withania somnifera, otrzymywanym metodą ekstrakcji wodnej (bez użycia rozpuszczalników alkoholowych czy chemicznych), bez dodatku liści czy innych części rośliny. Producent podkreśla, że to podejście jest bliższe tradycyjnemu, ajurwedyjskiemu użyciu korzenia, i standaryzuje produkt na minimum 5% withanolidów, liczonych łączną metodą spektrofotometryczną obejmującą withanolidy glikozydowe.

Sensoril, opatentowany przez amerykańską firmę Natreon, jest z kolei ekstraktem z korzenia i liści rośliny łącznie, standaryzowanym na wyższą deklarowaną zawartość withanolidów — zwykle podawaną jako ok. 8–10%. Dodatek liści nie jest przypadkowy: liście Withania somnifera zawierają inny, częściowo odmienny profil withanolidów niż korzeń, w tym relatywnie wyższy udział withaferyny A — związku badanego pod kątem silniejszego działania uspokajającego i przeciwzapalnego niż inne withanolidy. To fizyczne źródło surowca, a nie marketing, jest najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem, czemu Sensoril w badaniach klinicznych bywa kojarzony z wyraźniejszym działaniem relaksującym i nasennym niż KSM-66.

Dlaczego to nie jest tylko różnica marketingowa

Korzeń i liście tej samej rośliny mogą się różnić profilem fitochemicznym tak samo, jak różnią się nim np. liście i owoc jednej odmiany pomidora. Ekstrakt „z korzenia i liści” nie jest więc po prostu „mocniejszą wersją” ekstraktu z samego korzenia — to inny surowiec wejściowy, z innym, nie tylko kwantytatywnie, ale i jakościowo odmiennym składem withanolidów.

Co faktycznie zbadano: KSM-66 w badaniu Chandrasekhar i wsp.

Najczęściej cytowane badanie nad wysokoskoncentrowanym ekstraktem pełnospektralnym z korzenia ashwagandhy — dostarczonym przez producenta KSM-66 i w późniejszej literaturze szeroko identyfikowanym z tym konkretnym ekstraktem — to randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo badanie Chandrasekhar i wsp. z 2012 roku.

A prospective, randomized double-blind, placebo-controlled study of safety and efficacy of a high-concentration full-spectrum extract of ashwagandha root in reducing stress and anxiety in adults

Umiarkowane dowody

Chandrasekhar K, Kapoor J, Anishetty S · Indian Journal of Psychological Medicine · 2012

64 dorosłych z historią przewlekłego stresu otrzymywało 300 mg ekstraktu z korzenia ashwagandhy dwa razy dziennie (600 mg/dobę) lub placebo przez 60 dni. Grupa suplementowana wykazała istotną redukcję na wszystkich zastosowanych skalach stresu (PSS, GHQ-28, DASS) oraz istotnie niższy poziom kortyzolu w surowicy względem placebo — efekt obserwowano konsekwentnie na wielu niezależnych miarach, nie tylko na jednej skali.

Zobacz badanie

Co istotne dla tego porównania: badanie trwało 60 dni, stosowano wyłącznie ekstrakt z samego korzenia, a dawka całkowita wynosiła 600 mg/dobę podzielona na dwie porcje. To właśnie ten konkretny schemat — nie jakakolwiek dawka ashwagandhy w ogóle — stoi za popularnym dziś zaleceniem 300 mg dwa razy dziennie, które widuje się na etykietach produktów z KSM-66.

Co faktycznie zbadano: Sensoril w badaniu Auddy i wsp.

Kluczowe badanie nad ekstraktem z korzenia i liści ashwagandhy, który w literaturze i materiałach producenta Natreon jest identyfikowany jako Sensoril, to badanie Auddy i wsp. z 2008 roku — opublikowane w Journal of the American Nutraceutical Association, czasopiśmie, które w przeciwieństwie do Indian Journal of Psychological Medicine nie jest indeksowane w PubMed, co samo w sobie jest wartą odnotowania różnicą w dostępności i wtórnej weryfikowalności tych dwóch badań.

A Standardized Withania Somnifera Extract Significantly Reduces Stress-Related Parameters in Chronically Stressed Humans: A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled Study

Umiarkowane dowody

Auddy B, Hazra J, Mitra A, Abedon B, Ghosal S · Journal of the American Nutraceutical Association · 2008

130 chronicznie zestresowanych uczestników przydzielono do czterech grup: 125 mg raz dziennie, 125 mg dwa razy dziennie, 250 mg dwa razy dziennie lub placebo, przez 60 dni. Już najniższa testowana dawka (125 mg/dobę) dała istotnie większą redukcję zmodyfikowanej skali lęku Hamiltona, kortyzolu w surowicy i CRP niż placebo, a efekt był zależny od dawki — wyższe dawki dawały silniejszą odpowiedź. Dodatkowo zaobserwowano istotny wzrost DHEA-S i hemoglobiny względem placebo.

Zobacz badanie

Dwie rzeczy odróżniają ten projekt badawczy od badania KSM-66: po pierwsze, testowano kilka dawek naraz, co pozwoliło wykazać zależność efektu od dawki — czego badanie Chandrasekhar przy jednej, ustalonej dawce nie mogło ocenić. Po drugie, najniższa efektywna dawka w badaniu Sensoril (125 mg/dobę) jest wielokrotnie niższa niż 600 mg/dobę testowane dla KSM-66, co częściowo odzwierciedla wyższą standaryzowaną zawartość withanolidów w Sensorilu, ale nie powinno być odczytywane jako prosty dowód, że Sensoril jest „silniejszy” — to dwa różne związki aktywne w różnych proporcjach, nie ta sama substancja w różnym stężeniu.

Tabela: KSM-66 vs Sensoril w skrócie

CechaKSM-66Sensoril
ProducentIxoreal Biomed (Indie)Natreon (USA)
SurowiecWyłącznie korzeńKorzeń i liście
Metoda ekstrakcjiEkstrakcja wodna, bez rozpuszczalnikówEkstrakcja z dodatkiem standaryzacji na withanolidy glikozydowe
Deklarowana zawartość withanolidów≥5%~8–10%
Kluczowe badanieChandrasekhar i wsp. 2012, n=64, 600 mg/dobę, 60 dniAuddy i wsp. 2008, n=130, 125–500 mg/dobę, 60 dni
Dominujący profil efektu w badaniachOgólna redukcja stresu, wydolność, libido/płodnośćSilniejsze działanie relaksujące i nasenne
Liczba opublikowanych badań klinicznychNajszersza baza (ponad 20 badań)Mniejsza, ale obejmująca dawkowanie zależne od dawki

Porównanie dwóch najczęściej badanych ekstraktów ashwagandhy

Personalizowane dla Ciebie

Problemy ze snem?

Odpowiedz na kilka pytań dotyczących snu, stresu, diety i stylu życia. VitMode pokaże Ci, które obszary mogą wymagać największej uwagi oraz jakie suplementy mogą być warte rozważenia.

Zajmuje około 2 minutOparte na dowodach naukowych

Rekomendacje uwzględniają Twoje odpowiedzi oraz poziom dowodów naukowych. Popularność suplementu nie wpływa na jego rekomendację.

Dlaczego liczba „% withanolidów” na etykiecie bywa myląca

To najważniejszy, najczęściej ignorowany szczegół w tym porównaniu: „% withanolidów” nie jest jedną, uniwersalną, znormalizowaną miarą, tak jak np. stężenie czystej substancji chemicznej. W praktyce producenci mogą mierzyć zawartość withanolidów różnymi metodami analitycznymi — część liczy tylko wolne withanolidy, część uwzględnia też withanolidy glikozydowe (związane z cukrem), a wyniki tych metod nie są ze sobą bezpośrednio porównywalne liczbowo. Oznacza to, że deklarowane „5% withanolidów” w jednym produkcie i „8%” w innym nie muszą wcale odpowiadać różnicy 5:8 w faktycznej, biologicznie aktywnej dawce.

Dodatkowym powikłaniem jest to, że na rynku, poza KSM-66 i Sensorilem, krąży wiele generycznych, niebrandowanych ekstraktów ashwagandhy deklarujących podobne lub wyższe procenty withanolidów bez jasno opisanej metodologii pomiaru i bez żadnego własnego badania klinicznego za sobą — korzystają jedynie z ogólnej reputacji ashwagandhy jako rośliny, podczepiając się pod badania robione dla zupełnie innego, markowego ekstraktu. Kupujący produkt z samym opisem „ekstrakt z korzenia ashwagandhy, 5% withanolidów” bez nazwy KSM-66, Sensoril czy innej rozpoznawalnej marki nie ma w praktyce żadnej gwarancji, że kupuje substancję przebadaną w którymkolwiek z cytowanych wyżej badań.

Mit kontra fakt: wyższy procent withanolidów na etykiecie = silniejszy produkt

Mit

Produkt z deklarowaną zawartością 10% withanolidów jest automatycznie silniejszy i lepszy niż produkt z 5% withanolidów, niezależnie od marki.

Fakt

Metody pomiaru withanolidów różnią się między producentami, a surowiec (korzeń vs korzeń+liście) różni się jakościowym profilem związków aktywnych — więc same procenty z dwóch różnych etykiet nie są bezpośrednio porównywalne liczbowo. To, która forma faktycznie „zadziała” lepiej, zależy od konkretnego celu suplementacji (np. sen vs ogólna redukcja stresu) i od tego, czy dany produkt ma za sobą własne badanie kliniczne — nie od samej liczby procentowej na etykiecie.

Jak wybrać w praktyce — checklist zależny od celu

Na co zwrócić uwagę przy wyborze konkretnego ekstraktu

  • Cel: ogólna redukcja przewlekłego stresu, wsparcie wydolności fizycznej lub (w ograniczonym zakresie) płodności u mężczyzn → KSM-66, zgodnie z najszerszą bazą badań klinicznych dla tego konkretnego ekstraktu
  • Cel: wsparcie zasypiania i głębszej relaksacji wieczorem → Sensoril, ze względu na wyższy udział withaferyny A z dodatku liści i obserwowany w badaniach silniejszy efekt uspokajający
  • Szukaj nazwy marki (KSM-66, Sensoril) na etykiecie, nie tylko ogólnego opisu „ekstrakt z ashwagandhy” — tylko markowy ekstrakt daje pewność, że kupujesz dokładnie ten surowiec, który był badany klinicznie
  • Nie porównuj produktów wyłącznie po deklarowanym % withanolidów między różnymi markami — to nie jest znormalizowana, bezpośrednio porównywalna wartość
  • Sprawdź dawkę na porcję względem dawki z badań: dla KSM-66 to zwykle 300 mg dwa razy dziennie, dla Sensorilu efekt obserwowano już od 125 mg/dobę
  • Przy współistniejących przeciwwskazaniach (nadczynność tarczycy, ciąża, choroby autoimmunologiczne, opisanych szerzej w naszym wpisie o ashwagandzie) wybór konkretnego ekstraktu jest wtórny wobec pytania, czy ashwagandha w ogóle jest dla ciebie bezpieczna

Ograniczenia dowodów: konflikt interesów i brak badania head-to-head

Czego to porównanie nie dowodzi

Oba kluczowe badania opisane w tym artykule zostały przeprowadzone z udziałem lub finansowaniem producentów badanych ekstraktów (Ixoreal Biomed dla KSM-66, Natreon dla Sensorilu) — co nie czyni ich automatycznie niewiarygodnymi, ale jest standardowym ograniczeniem, o którym warto wiedzieć przy interpretacji wyników, zwłaszcza że żadne niezależne, niefinansowane przez producenta badanie nie powtórzyło dokładnie tych samych protokołów. Co ważniejsze: nie istnieje żadne opublikowane badanie randomizowane, które porównałoby KSM-66 i Sensoril w jednym eksperymencie, na tej samej grupie uczestników, w tym samym czasie — wszystkie wnioski o różnicach między nimi (np. „Sensoril lepiej na sen”) są wnioskami pośrednimi, wyciągniętymi z porównania osobnych badań o różnej metodologii, różnej długości i różnych narzędziach pomiarowych, a nie z bezpośredniej konfrontacji.

Warto też pamiętać, że badanie Auddy i wsp. nie jest indeksowane w PubMed, co utrudnia jego niezależną, wtórną weryfikację w porównaniu z badaniem Chandrasekhar i wsp., opublikowanym w czasopiśmie obecnym w tej bazie. To nie unieważnia wyników, ale jest dodatkowym powodem do zachowania pewnej ostrożności przy twardych porównaniach liczbowych między tymi dwoma ekstraktami.

Nasza rekomendacja redakcyjna

Dla osoby szukającej ogólnego, dobrze przebadanego wsparcia w radzeniu sobie z przewlekłym stresem, bez konkretnego nacisku na sen, KSM-66 pozostaje rozsądnym domyślnym wyborem — głównie ze względu na najszerszą, najbardziej zróżnicowaną bazę badań klinicznych spośród dostępnych markowych ekstraktów. Sensoril wysuwa się na prowadzenie tam, gdzie priorytetem jest wieczorna relaksacja i wsparcie zasypiania, choć warto pamiętać, że to wniosek oparty na osobnych badaniach, nie na bezpośrednim porównaniu.

Pytanie „KSM-66 czy Sensoril” jest w gruncie rzeczy pytaniem „korzeń czy korzeń z liśćmi” — a odpowiedź na nie zależy od tego, czy szukasz wsparcia w ciągu dnia, czy wieczorem, nie od tego, która liczba procentowa na etykiecie wygląda bardziej przekonująco.

Julia Wiśniewska, redakcja VitMode

Najczęściej zadawane pytania

Nie ma bezpośrednich badań nad łączeniem obu ekstraktów naraz, a skoro oba dostarczają withanolidy, łączenie ich raczej zwiększa łączną dawkę tej grupy związków niż daje jakiś unikalny, synergistyczny efekt. W praktyce prościej i bezpieczniej jest wybrać jeden ekstrakt zgodny z konkretnym celem, niż sumować dwa naraz bez wyraźnego powodu.

Oba w swoich badaniach klinicznych wykazały dobry profil bezpieczeństwa przy stosowaniu do 60 dni, bez istotnych działań niepożądanych różniących się od placebo. Przeciwwskazania (ciąża, nadczynność tarczycy, choroby autoimmunologiczne) dotyczą ashwagandhy jako takiej, niezależnie od konkretnego ekstraktu — opisujemy je szerzej w naszym wpisie o ashwagandzie.

Cena zależy głównie od kosztów opatentowanego procesu produkcji i licencji na markę, a nie z prostego przeliczenia „skuteczność na złotówkę”. Wyższa deklarowana zawartość withanolidów w Sensorilu nie jest bezpośrednio porównywalna liczbowo z niższą zawartością w KSM-66 ze względu na różne metody standaryzacji, o czym piszemy w sekcji o myleniu procentów withanolidów.

Nie ma takiej gwarancji. KSM-66 to opatentowany, konkretny proces produkcji z własną bazą badań klinicznych — generyczny ekstrakt deklarujący podobny procent withanolidów może pochodzić z innego surowca, innej metody ekstrakcji i nie mieć żadnego własnego badania na ludziach, nawet jeśli liczba na etykiecie wygląda podobnie.

W obu kluczowych badaniach efekty oceniano po 60 dniach regularnego stosowania, co jest zgodne z ogólną zasadą opisaną w naszym wpisie o ashwagandzie — że istotne zmiany w postrzeganym stresie i kortyzolu pojawiają się zwykle po 8–12 tygodniach, nie po pojedynczej dawce.

To najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie mechanistyczne — liście zawierają relatywnie więcej withaferyny A, związku badanego pod kątem silniejszego działania uspokajającego — ale nie istnieje badanie head-to-head, które by to bezpośrednio potwierdziło liczbowo. Wniosek o przewadze Sensorilu w kontekście snu jest więc pośredni, wyciągnięty z porównania osobnych badań, nie z jednego eksperymentu.

To dawka zastosowana w najczęściej cytowanym badaniu (Chandrasekhar i wsp., 600 mg/dobę łącznie), ale inne badania nad tym samym typem ekstraktu testowały też niższe dawki z pozytywnym efektem. Warto traktować dawkowanie na etykiecie konkretnego produktu i ewentualną konsultację z lekarzem lub farmaceutą jako ostateczne źródło, nie jedną, sztywną liczbę z jednego badania.

Źródła

JW

Julia Wiśniewska

Magister neurokognitywistyki, autorka podcastu o optymalizacji snu

Julia skończyła neurokognitywistykę, planując karierę naukową, ale w trakcie doktoratu odkryła, że bardziej niż samo prowadzenie badań interesuje ją tłumaczenie ich znaczenia innym. Zaczęła nagrywać podcast o optymalizacji snu — początkowo dla garstki znajomych, dziś słuchany regularnie przez kilkanaście tysięcy osób — i to on otworzył jej drzwi do pisania dla VitMode. Specjalizuje się w chronobiologii, nootropach i protokołach regeneracyjnych, a jej teksty często zaczynają się od pytania, które sama sobie zadała podczas własnych eksperymentów ze snem — w tym jednego pamiętnego miesiąca życia według rytmu 28-godzinnej doby, którego, jak przyznaje, nikomu nie poleca powtarzać. Poza pracą śpi zaskakująco mało jak na kogoś, kto zawodowo pisze o śnie.

Powiązane artykuły

Powiązane wpisy w bazie wiedzy

Komentarze (2)

  • KW

    Kasia W. 2 tygodnie temu

    Bardzo przejrzyście opisane, szczególnie sekcja o interakcjach — nie widziałam tego nigdzie indziej w jednym miejscu.

  • MT

    Marek T. miesiąc temu

    Czy planujecie aktualizację o najnowsze badanie z tego roku? Widziałem ciekawą metaanalizę.