VitMode

Ashwagandha a płodność mężczyzn: co pokazało badanie kliniczne na jakość nasienia?

Ashwagandha kojarzy się przede wszystkim z redukcją stresu i kortyzolu, ale niewielkie indyjskie badanie kliniczne sprawdziło coś innego: czy ten sam adaptogen może poprawić parametry nasienia u mężczyzn z jego obniżoną jakością. Wyniki pilotażowego RCT są liczbowo imponujące — pytanie brzmi, ile naprawdę można z nich wywnioskować.

PZdr Piotr Zieliński25 sierpnia 202611 min czytania
Spis treści

Adaptogen znany ze stresu — ale czy działa też na płodność?

Ashwagandha (Withania somnifera) jest dziś jednym z najpopularniejszych adaptogenów, a jej najlepiej udokumentowany efekt dotyczy obniżania poziomu kortyzolu i subiektywnego odczucia stresu — temat, który szerzej opisujemy w naszym wpisie o ashwagandzie i kortyzolu. Znacznie rzadziej mówi się o innym, węższym zastosowaniu tego zioła: możliwym wpływie na parametry nasienia u mężczyzn z obniżoną jakością nasienia, czyli tzw. oligospermią.

Męski czynnik odpowiada za mniej więcej połowę wszystkich przypadków niepłodności parowej, o czym piszemy szerzej w naszym wpisie o płodności męskiej w bazie wiedzy. To właśnie w tym kontekście warto przyjrzeć się jednemu konkretnemu badaniu klinicznemu, które jako pierwsze bezpośrednio sprawdziło efekt ashwagandhy na spermiogram, a nie tylko na poziom hormonów czy odczuwany stres.

Ten artykuł opiera się na jednym, konkretnym badaniu — indyjskim pilotażowym RCT z 2013 roku. Celowo nie mnożymy tu cytowań z różnych, słabszych źródeł: skupiamy się na jednym najlepszym dostępnym badaniu tego konkretnego zastosowania i uczciwie pokazujemy, co ono faktycznie pokazuje, a czego nie.

Co dokładnie zbadano

Clinical Evaluation of the Spermatogenic Activity of the Root Extract of Ashwagandha (Withania somnifera) in Oligospermic Males: A Pilot Study

Wstępne dowody

Ambiye VR, Langade D, Dongre S, Aptikar P, Kulkarni M, Dongre A · Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine · 2013

Pilotażowe badanie z randomizacją objęło 46 mężczyzn z obniżoną liczbą plemników (oligospermią): 21 otrzymywało pełnospektralny ekstrakt z korzenia ashwagandhy (675 mg/dobę w trzech dawkach) przez 90 dni, a 25 placebo. W grupie ashwagandhy liczba plemników wzrosła o 167% (z 9,59 ± 4,37 do 25,61 ± 8,6 mln/ml; p<0,0001), objętość ejakulatu o 53% (z 1,74 ± 0,58 do 2,76 ± 0,60 ml; p<0,0001), a ruchliwość plemników o 57% (z 18,62 ± 6,11% do 29,19 ± 6,31%; p<0,0001). W grupie placebo poprawa tych parametrów była minimalna, a stężenia hormonów płciowych w surowicy uległy istotnie większej i korzystniejszej regulacji w grupie leczonej.

Zobacz badanie

Skala tych liczb rzuca się w oczy — potrojenie liczby plemników w 90 dni to wynik znacznie większy niż w przypadku większości interwencji stylu życia opisywanych w literaturze o płodności męskiej. Warto jednak zwrócić uwagę na coś, co łatwo przeoczyć: sami autorzy nazwali swoje badanie "pilotażowym" (pilot study) już w tytule — to nie przypadek, tylko uczciwe zastrzeżenie co do wagi, jaką należy przypisać tym wynikom, do którego wracamy w dalszej części artykułu.

Jak ashwagandha mogłaby wpływać na spermatogenezę — hipotezy, nie pewniki

Autorzy badania nie zbadali bezpośrednio mechanizmu leżącego u podstaw obserwowanej poprawy, więc wyjaśnienia, jakie krążą w literaturze, mają charakter hipotez, nie potwierdzonych ścieżek biochemicznych. Najczęściej przywoływane są trzy kierunki: właściwości antyoksydacyjne ashwagandhy, które mogłyby chronić plemniki przed uszkodzeniami oksydacyjnymi (jednym z uznanych mechanizmów obniżonej jakości nasienia), jej udokumentowany wpływ obniżający kortyzol, który w nadmiarze może zaburzać oś podwzgórze-przysadka-jądra, oraz obserwowaną w niektórych badaniach zdolność do umiarkowanego podnoszenia poziomu testosteronu.

Mechanizm pozostaje niewyjaśniony

Hipoteza badawcza

Żadna z tych trzech hipotez nie została w tym konkretnym badaniu zweryfikowana bezpośrednio — autorzy zmierzyli efekt końcowy (parametry nasienia i hormony), nie prześledzili ścieżki, którą się do niego doszło. Warto to jasno odróżniać: mamy tu solidny, liczbowy wynik kliniczny, ale mechanistyczne "dlaczego" wciąż czeka na osobne badania.

To było badanie pilotażowe — co to realnie oznacza

Ograniczenia, o których warto wiedzieć przed wyciąganiem wniosków

  • Niewielka próba — 46 uczestników łącznie (21 w grupie badanej) to liczba pozwalająca wykryć duży efekt, ale zbyt mała, by wykluczyć wpływ przypadku czy specyfiki tej konkretnej grupy mężczyzn
  • Badanie jednoośrodkowe, przeprowadzone w jednej klinice w Indiach — nie wiadomo, czy wynik powtórzyłby się w innej populacji, o innej diecie, klimacie czy wyjściowym stanie zdrowia
  • Populacja to wyłącznie mężczyźni z już rozpoznaną oligospermią — badanie nic nie mówi o tym, czy ashwagandha poprawiłaby cokolwiek u mężczyzn z prawidłowymi, przeciętnymi parametrami nasienia
  • Krótki, 90-dniowy okres obserwacji — brak danych o tym, czy poprawa się utrzymuje, pogłębia czy cofa po dłuższym stosowaniu lub po jego zaprzestaniu
  • Badanie mierzyło parametry spermiogramu, nie realne wskaźniki płodności — liczbę ciąż, urodzeń żywych dzieci czy czas do zajścia w ciążę u partnerek uczestników

Żadne z tych zastrzeżeń nie oznacza, że wynik jest nieprawdziwy czy bezwartościowy — pilotażowe RCT z randomizacją i grupą placebo to solidniejszy projekt niż wiele popularnych "badań" cytowanych w marketingu suplementów. Oznacza to jednak, że mamy do czynienia z obiecującym sygnałem wymagającym potwierdzenia w większym, wieloośrodkowym badaniu, a nie z ostatecznym dowodem gotowym do bezkrytycznego powielania w nagłówkach.

Kogo dotyczyły wyniki, a kogo niekoniecznie

Mit

Skoro badanie pokazało tak duży efekt, ashwagandha zadziała podobnie na każdego mężczyznę, który chce "wzmocnić" swoją płodność.

Fakt

Badanie objęło wyłącznie mężczyzn z już potwierdzoną, obniżoną liczbą plemników (oligospermią). Nie wiadomo, czy u mężczyzny z prawidłowymi wyjściowo parametrami nasienia suplementacja przyniosłaby jakąkolwiek dodatkową poprawę — to zupełnie inne pytanie badawcze, na które to konkretne badanie nie odpowiada.

To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne: jeśli parametry nasienia są już prawidłowe, nie ma podstaw, by oczekiwać powtórzenia efektu z tego badania. Ashwagandha ma sens jako coś wartego rozważenia przede wszystkim u mężczyzn z już zdiagnozowaną, obniżoną jakością nasienia — po wcześniejszym wykonaniu spermiogramu, a nie "na wszelki wypadek" bez żadnej diagnostyki.

Co warto zrobić w praktyce

Praktyczne wnioski dla par planujących ciążę

  • Podstawą jest wykonanie spermiogramu — bez niego nie wiadomo, czy parametry nasienia w ogóle wymagają poprawy
  • Przy potwierdzonej oligospermii warto omówić z lekarzem pełną diagnostykę przyczyny (hormonalną, strukturalną, związaną ze stylem życia), zanim sięgnie się po suplementację
  • Ze względu na pełny cykl produkcji plemników (ok. 64–72 dni), efekty jakiejkolwiek interwencji — również ashwagandhy — nie będą widoczne wcześniej niż po 2–3 miesiącach konsekwentnego stosowania
  • Warto pamiętać, że modyfikowalne czynniki stylu życia (masa ciała, palenie, przewlekły stres, przegrzewanie moszny) mają dobrze udokumentowany wpływ na jakość nasienia niezależnie od jakiejkolwiek suplementacji
  • Decyzję o suplementacji warto skonsultować z lekarzem, szczególnie przy jednoczesnym przyjmowaniu innych leków lub współistniejących schorzeniach tarczycy, z którą ashwagandha może wchodzić w interakcję

Czego to badanie nie dowodzi

Granice tego, co wiemy

To pojedyncze, niewielkie badanie pilotażowe nie dowodzi, że ashwagandha zwiększa szansę na poczęcie dziecka, skraca czas starań o ciążę ani że efekt utrzymuje się dłużej niż 90 dni obserwacji. Nie wiadomo też, czy podobny wynik uzyskano by przy innej dawce, innym ekstrakcie (rynek suplementów ashwagandhy jest bardzo niejednolity pod względem standaryzacji) lub w innej grupie etnicznej i klimatycznej niż badana populacja indyjska. Wyniki nie powinny zastępować pełnej diagnostyki przyczyn obniżonej jakości nasienia ani konsultacji z lekarzem zajmującym się niepłodnością.

PytanieKrótka odpowiedź
Czy ashwagandha poprawiła parametry nasienia w tym badaniu?Tak — istotny wzrost liczby, ruchliwości i objętości u mężczyzn z oligospermią (n=21, 90 dni)
Czy to duże, ostateczne badanie?Nie — to pilotażowe RCT na 46 osobach, wymagające potwierdzenia w większej próbie
Czy dotyczy mężczyzn z prawidłowymi parametrami nasienia?Nie wiadomo — badano wyłącznie mężczyzn z już rozpoznaną oligospermią
Czy udowodniono wzrost liczby ciąż lub urodzeń?Nie — mierzono parametry spermiogramu, nie twarde wskaźniki płodności
Kiedy widać efekt?Nie wcześniej niż po 2–3 miesiącach, zgodnie z cyklem produkcji plemników

Ashwagandha a jakość nasienia w skrócie

Nasza rekomendacja redakcyjna

Wynik tego badania jest zbyt duży liczbowo i zbyt dobrze zaprojektowany metodologicznie (randomizacja, placebo, zaślepienie), by go zignorować, ale też zbyt mały próbą i zbyt wąski populacyjnie, by traktować go jako ostateczny dowód. To dokładnie ten rodzaj sygnału, który uzasadnia dalsze, większe badania — i który może być wart rozważenia u mężczyzny z już potwierdzoną, obniżoną jakością nasienia, ale nie jako uniwersalna rekomendacja "na płodność" dla każdego.

Jedno dobrze zaprojektowane, małe badanie to nie to samo co dowód — to zaproszenie do zadania tego samego pytania na większą skalę. Do tego czasu warto entuzjazm wokół tych liczb równoważyć świadomością, jak wąska była grupa, w której je uzyskano.

dr Piotr Zieliński, redakcja VitMode

Najczęściej zadawane pytania

Badanie trwało 90 dni, a uczestnicy z grupy badanej przyjmowali 675 mg pełnospektralnego ekstraktu z korzenia ashwagandhy dziennie, podzielone na trzy dawki.

Wyłącznie mężczyzn z już rozpoznaną oligospermią, czyli obniżoną liczbą plemników. Badanie nie sprawdzało efektu u mężczyzn z prawidłowymi parametrami nasienia, więc nie należy z niego wyciągać wniosków dla tej grupy.

Nie — badanie mierzyło parametry spermiogramu (liczbę, ruchliwość i objętość), a nie rzeczywiste wskaźniki płodności, takie jak liczba ciąż czy urodzeń żywych dzieci u partnerek uczestników.

Sami autorzy użyli tego określenia w tytule, sygnalizując, że jest to wstępne badanie na niewielkiej próbie (46 osób), którego celem jest wykazanie zasadności przeprowadzenia większego, potwierdzającego badania — nie dostarczenie ostatecznego dowodu.

W badaniu ocenę wykonano po 90 dniach stosowania, co odpowiada w przybliżeniu długości pełnego cyklu produkcji nowego plemnika (spermatogenezy) — krótszy czas obserwacji prawdopodobnie nie pozwoliłby uchwycić pełnego efektu.

W opisywanym badaniu nie odnotowano istotnych działań niepożądanych, ale ashwagandha może wchodzić w interakcje z niektórymi lekami (m.in. na tarczycę) i nie powinna być stosowana bez konsultacji lekarskiej, szczególnie przy współistniejących schorzeniach lub przyjmowaniu innych leków.

Tak — bez wyjściowego badania nie da się ocenić, czy parametry nasienia w ogóle wymagają poprawy, ani później zweryfikować, czy suplementacja przyniosła jakikolwiek efekt u konkretnej osoby.

Źródła

PZ

dr Piotr Zieliński

Lekarz specjalista endokrynologii, konsultant naukowy

Piotr recenzuje treści dotyczące hormonów, zdrowia metabolicznego i farmakologii suplementów.

Powiązane artykuły

Powiązane wpisy w bazie wiedzy

Ziołowe suplementy w proszku na marmurowym blacie4.6

Ashwagandha

Jeden z najlepiej przebadanych adaptogenów — standaryzowane ekstrakty wykazują w badaniach klinicznych obniżenie postrzeganego stresu i kortyzolu.

AdaptogenyUmiarkowane dowody
Lekarz ze stetoskopem badający uśmiechniętego pacjenta w gabinecie4.4

Płodność męska i jakość nasienia

Głośna metaanaliza z 2017 roku wykazała wieloletni spadek liczby plemników w krajach zachodnich — sprawdzamy, co realnie wiadomo o czynnikach wpływających na męską płodność.

Zdrowie mężczyznUmiarkowane dowody
Umięśniony sportowiec w stroju treningowym4.7

Testosteron

Główny hormon anaboliczny — jego naturalny poziom silnie zależy od snu, treningu siłowego, składu ciała i masy tłuszczowej.

HormonySilne dowody
Lekarz mierzący ciśnienie krwi pacjenta w gabinecie4.7

TRT — skutki uboczne i monitorowanie terapii

Erytrocytoza, wpływ na płodność, kontrola PSA i pytanie o ryzyko sercowo-naczyniowe — czego realnie dotyczy bezpieczeństwo terapii zastępczej testosteronem i jak się je monitoruje.

TRTSilne dowody
Lekarz w białym fartuchu podczas konsultacji medycznej online4.7

TRT (terapia zastępcza testosteronem) – co to jest i dla kogo?

TRT to nie suplement na zmęczenie, tylko farmakologiczne leczenie potwierdzonego niedoboru testosteronu — z realną, ale ograniczoną listą korzyści i listą osób, dla których po prostu się nie kwalifikuje.

TRTUmiarkowane dowody
Próbki krwi w probówkach na jasnym tle laboratoryjnym4.7

Jakie badania przed TRT? Kompletna lista badań przed terapią testosteronem

Zanim lekarz zakwalifikuje pacjenta do terapii testosteronem, musi wykonać znacznie szerszy panel badań niż sam poziom testosteronu. Pełna lista badań krwi, kwestionariuszy objawowych i kryteriów, które decydują o bezpieczeństwie i zasadności TRT.

TRTSilne dowody

Komentarze (2)

  • KW

    Kasia W. 2 tygodnie temu

    Bardzo przejrzyście opisane, szczególnie sekcja o interakcjach — nie widziałam tego nigdzie indziej w jednym miejscu.

  • MT

    Marek T. miesiąc temu

    Czy planujecie aktualizację o najnowsze badanie z tego roku? Widziałem ciekawą metaanalizę.