Sauna na podczerwień a tradycyjna: czy rzeczywiście się różnią?
Sauna na podczerwień (infrared) jest sprzedawana jako łagodniejsza, wygodniejsza alternatywa dla tradycyjnej sauny fińskiej — działająca w niższej temperaturze, ale rzekomo dająca podobne korzyści. To częściowo prawda, ale historia jest bardziej złożona: obie formy grzeją ciało zupełnie innym mechanizmem fizycznym, mają zupełnie inną głębię i jakość bazy dowodowej, a jedna z nielicznych dziedzin, w których sauna na podczerwień ma naprawdę mocne, randomizowane dane, dotyczy wąskiej grupy pacjentów kardiologicznych w Japonii, nie ogólnej populacji szukającej biohackingu.
KLdr Katarzyna Lewandowska10 września 202613 min czytania
W naszym wpisie o saunie w bazie wiedzy opisujemy ją głównie w jej klasycznej, fińskiej formie — suchej sauny w temperaturze 80–100°C, na której opiera się zdecydowana większość dużych badań kohortowych łączących regularne korzystanie z sauny z niższym ryzykiem sercowo-naczyniowym i otępienia. Sauna na podczerwień (infrared, w skrócie IR) bywa dziś reklamowana jako jej naturalny, łagodniejszy następca — działa w znacznie niższej temperaturze powietrza (zwykle 45–65°C), więc intuicyjnie wydaje się "tą samą" interwencją, tylko wygodniejszą.
Fizycznie to jednak dwie różne zasady grzania ciała. Tradycyjna sauna fińska ogrzewa przede wszystkim powietrze w kabinie — ciepło dociera do organizmu głównie przez konwekcję i przewodzenie, czyli kontakt skóry z gorącym powietrzem. Sauna na podczerwień wykorzystuje promienniki emitujące promieniowanie podczerwone (najczęściej z zakresu bliskiej i średniej podczerwieni), które w dużej części omija powietrze i ogrzewa bezpośrednio tkanki ciała, wnikając nieco głębiej niż samo ogrzewanie powierzchni skóry. Efekt subiektywny bywa podobny — pocenie się i uczucie gorąca — ale droga, którą ciepło dociera do organizmu, jest inna, co ma znaczenie dla porównywania badań między obiema formami.
Ten artykuł nie powtarza tego, co już opisaliśmy o saunie
Jeśli szukasz ogólnych danych o saunie a ciśnieniu krwi lub saunie a testosteronie, te tematy szczegółowo omawiamy w osobnych artykułach: sauna a ciśnienie krwi oraz sauna a testosteron. Tutaj skupiamy się wyłącznie na tym, co konkretnie różni saunę na podczerwień od tradycyjnej — mechanizm, siłę dowodów i to, dla kogo która forma może być bardziej odpowiednia.
Różnica w obciążeniu sercowo-naczyniowym
Wysoka temperatura tradycyjnej sauny fińskiej wywołuje wyraźną, dość gwałtowną odpowiedź układu krążenia — tętno może wzrosnąć nawet do 100–150 uderzeń na minutę już w trakcie pojedynczej, kilkunastominutowej sesji, co odpowiada intensywności umiarkowanego wysiłku fizycznego. Sauna na podczerwień, działając w niższej temperaturze powietrza, generuje zwykle łagodniejszą, bardziej rozłożoną w czasie odpowiedź hemodynamiczną — sesje bywają dłuższe (30–45 minut wobec 10–20 minut w saunie tradycyjnej), ale szczytowe obciążenie serca jest zazwyczaj niższe.
To właśnie ta różnica w intensywności i tempie narastania obciążenia jest kluczowym powodem, dla którego sauna na podczerwień znalazła swoje najmocniejsze zastosowanie kliniczne akurat u pacjentów z niewydolnością serca — grupy, która często nie byłaby w stanie bezpiecznie tolerować gwałtownego wzrostu tętna i intensywnej wazodylatacji typowej dla tradycyjnej sauny fińskiej.
Terapia Waon — najmocniejsze dane kliniczne dotyczą akurat sauny na podczerwień
Paradoksalnie, choć to tradycyjna sauna fińska ma za sobą dekady dużych badań kohortowych (przede wszystkim fińska kohorta KIHD), to właśnie sauna na podczerwień doczekała się jednego z niewielu w tej dziedzinie prawdziwie randomizowanych badań klinicznych z twardymi punktami końcowymi — opracowanego w Japonii pod nazwą terapii Waon przez zespół prof. Chuwy Tei z Uniwersytetu Kagoshima.
Waon Therapy for Managing Chronic Heart Failure — Results From a Multicenter Prospective Randomized WAON-CHF Study
Umiarkowane dowody
Tei C, Imamura T, Kinugawa K i wsp. (WAON-CHF Study Investigators) · Circulation Journal · 2016
Wieloośrodkowe, prospektywne, randomizowane badanie objęło hospitalizowanych pacjentów z zaawansowaną niewydolnością serca (podwyższone BNP mimo leczenia farmakologicznego) w 19 japońskich ośrodkach. Grupa interwencyjna otrzymywała terapię Waon — codzienną, 15-minutową ekspozycję w suchej saunie na podczerwień w temperaturze 60°C, po której następowało 30 minut leżenia pod kocem — przez 10 dni. W grupie terapii Waon istotnie poprawiły się poziom BNP, klasyfikacja NYHA, dystans w 6-minutowym teście marszu oraz wskaźnik sercowo-piersiowy, bez poważnych zdarzeń niepożądanych związanych z terapią.
Terapia Waon została zaprojektowana od podstaw z myślą o pacjentach, u których standardowa, gorąca sauna fińska byłaby zbyt dużym obciążeniem hemodynamicznym — to nie przypadek, że akurat niższa temperatura sauny na podczerwień umożliwiła bezpieczne przeprowadzenie interwencji cieplnej w grupie tak wrażliwej klinicznie jak pacjenci z zaawansowaną niewydolnością serca.
Repeated thermal therapy improves impaired vascular endothelial function in patients with coronary risk factors
Wstępne dowody
Imamura M, Biro S, Kihara T i wsp. · Journal of the American College of Cardiology · 2001
Badanie z tego samego ośrodka (Kagoshima) oceniło wpływ dwutygodniowej, codziennej terapii cieplnej (sauna na podczerwień, 60°C, 15 minut) na czynność śródbłonka naczyniowego u osób z czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego. Po dwóch tygodniach funkcja śródbłonka (oceniana metodą przepływowo-zależnego rozszerzenia naczynia, FMD) istotnie się poprawiła, zbliżając się do wartości obserwowanych u zdrowych osób z grupy kontrolnej. Niewielka próba, jeden ośrodek badawczy, brak grupy placebo w ścisłym sensie.
Ważne zastrzeżenie: to głównie jedna szkoła badawcza
Umiarkowane dowody
Zdecydowana większość randomizowanych badań nad saunami na podczerwień w kontekście sercowo-naczyniowym pochodzi z tego samego ośrodka w Kagoshima w Japonii i posługuje się tym samym, opatentowanym protokołem terapii Waon. To nie dyskwalifikuje wyników, ale oznacza, że baza dowodowa jest węższa i mniej zróżnicowana geograficznie oraz metodologicznie niż wieloletnia, wieloośrodkowa baza obserwacyjna stojąca za tradycyjną sauną fińską — brakuje niezależnej replikacji przez inne zespoły badawcze na dużą skalę.
Sauna na podczerwień w bólu przewlekłym i chorobach reumatycznych
Infrared sauna in patients with rheumatoid arthritis and ankylosing spondylitis
Wstępne dowody
Oosterveld FGJ, Rasker JJ, Floors M i wsp. · Clinical Rheumatology · 2009
Badanie pilotażowe objęło 17 pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów i 17 z zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa, poddanych serii ośmiu sesji sauny na podczerwień w ciągu czterech tygodni. Ból i sztywność zmniejszyły się klinicznie istotnie bezpośrednio po pojedynczej sesji (ból o ok. 40%, sztywność o ok. 50% u pacjentów z RZS), z pewną tendencją do utrzymywania się efektu długoterminowo. Badanie było małe, bez grupy kontrolnej z placebo (sham), co ogranicza pewność wniosków — poprawa mogła częściowo wynikać z ogólnego działania relaksacyjnego ciepła, a nie specyficznie promieniowania podczerwonego.
Dane te są zachęcające dla osób z przewlekłymi chorobami reumatycznymi szukającymi niefarmakologicznego wsparcia w radzeniu sobie z bólem i sztywnością, ale ich siła jest ograniczona przez brak grupy kontrolnej z pozorowaną (sham) ekspozycją cieplną — bez niej trudno jednoznacznie oddzielić specyficzny efekt promieniowania podczerwonego od samego, ogólnego działania ciepła i relaksu, niezależnie od jego źródła.
Dla osób aktywnych
Trenujesz? Sprawdź swój profil suplementacji.
Sen, dieta, częstotliwość treningów i regeneracja mają znaczenie. Odpowiedz na kilka pytań i zobacz, które suplementy mogą mieć dla Ciebie największy sens.
Rekomendacje uwzględniają Twoje odpowiedzi oraz poziom dowodów naukowych. Popularność suplementu nie wpływa na jego rekomendację.
Czego NIE wiemy o saunie na podczerwień — luki w dowodach
Brak bezpośrednich badań porównawczych infrared vs tradycyjna
Zaskakująco, mimo popularności obu form, praktycznie nie istnieją duże, dobrze zaprojektowane badania bezpośrednio porównujące saunę na podczerwień z tradycyjną sauną fińską u tych samych uczestników w ramach jednego badania. Większość wniosków o różnicach między nimi — także w tym artykule — opiera się na zestawianiu osobnych badań przeprowadzonych w różnych populacjach, różnymi metodami i z różnymi punktami końcowymi, a nie na bezpośrednim porównaniu głowa w głowę. To istotne ograniczenie całej tej dziedziny wiedzy.
Sauna na podczerwień nie doczekała się też żadnego odpowiednika fińskiej kohorty KIHD — czyli wieloletniego, dużego badania obserwacyjnego śledzącego twarde punkty końcowe (śmiertelność, zawały, udary) u tysięcy osób korzystających regularnie z tej formy sauny przez lata. Bez takich danych trudno powiedzieć, czy korzystne wyniki krótkoterminowych badań nad terapią Waon (10 dni, 2 tygodnie) przekładałyby się na podobne korzyści populacyjne, jakie obserwuje się przy wieloletnim korzystaniu z sauny tradycyjnej.
Ostrożnie z marketingowymi liczbami
W trakcie researchu do tego artykułu natknęliśmy się na wiele stron sprzedających sauny na podczerwień, które przywołują konkretne, imponująco brzmiące statystyki ("badanie na 89 pacjentach pokazało 28% poprawy funkcji śródbłonka", "metaanaliza 17 badań i 2264 uczestników") bez podania możliwej do zweryfikowania publikacji źródłowej. Nie byliśmy w stanie zweryfikować tych konkretnych liczb w żadnej indeksowanej bazie badań medycznych, dlatego świadomie ich tu nie przytaczamy — i zachęcamy do ostrożności wobec podobnych, niepopartych źródłem liczb spotykanych w materiałach marketingowych producentów saun.
Praktyczne różnice, które mają znaczenie przy wyborze
Cecha
Sauna tradycyjna (fińska)
Sauna na podczerwień
Temperatura powietrza
80–100°C
45–65°C
Mechanizm ogrzewania
Konwekcja — gorące powietrze
Promieniowanie podczerwone — bezpośrednio w tkanki
Typowy czas sesji
10–20 minut
30–45 minut
Obciążenie sercowo-naczyniowe
Wyższe, szybciej narastające
Niższe, bardziej rozłożone w czasie
Baza dowodowa
Duże badania kohortowe (Finlandia, dekady obserwacji)
Mniejsze RCT, głównie jeden ośrodek badawczy (Japonia)
Pacjenci nietolerujący wysokiej temperatury, w tym niewydolność serca (terapia Waon)
Sauna na podczerwień a tradycyjna fińska — porównanie praktyczne
Dla kogo która forma może być bardziej odpowiednia
Osoby zdrowe sercowo-naczyniowo, chcące oprzeć swoją praktykę na najsolidniejszej, wieloletniej bazie dowodowej — tradycyjna sauna fińska ma zdecydowanie mocniejsze dane populacyjne
Osoby słabiej tolerujące wysoką temperaturę lub gwałtowny wzrost tętna — sauna na podczerwień, działająca łagodniej, bywa łatwiejsza do tolerowania
Pacjenci z niewydolnością serca lub inną istotną chorobą kardiologiczną — jakakolwiek forma sauny wymaga tu bezwzględnej konsultacji z kardiologiem prowadzącym, niezależnie od rodzaju; terapia Waon była prowadzona w warunkach szpitalnych pod nadzorem medycznym, nie jako samodzielna praktyka domowa
Osoby z przewlekłym bólem stawów w przebiegu chorób reumatycznych — wstępne dane sugerują możliwą korzyść z sauny na podczerwień, ale to obszar wymagający większych, kontrolowanych badań
Bezpieczeństwo — te same zasady ostrożności co przy saunie tradycyjnej
Kto powinien zachować szczególną ostrożność
Niezależnie od rodzaju sauny, osoby z niestabilną chorobą wieńcową, po niedawnym zawale serca, z niekontrolowanym nadciśnieniem, w ciąży lub przyjmujące leki moczopędne bądź hipotensyjne powinny skonsultować korzystanie z sauny z lekarzem przed rozpoczęciem regularnej praktyki — te same przeciwwskazania, które opisujemy w naszym wpisie o saunie, dotyczą obu form termoterapii. Niższa temperatura powietrza w saunie na podczerwień nie oznacza automatycznie zerowego obciążenia układu krążenia — dłuższy czas sesji może częściowo kompensować niższą temperaturę pod względem łącznego obciążenia cieplnego organizmu.
Nasza rekomendacja redakcyjna
Sauna na podczerwień i tradycyjna sauna fińska nie są prostymi zamiennikami tej samej interwencji w dwóch opakowaniach — różnią się mechanizmem ogrzewania ciała, intensywnością obciążenia sercowo-naczyniowego i, co najważniejsze dla świadomego wyboru, jakością i zakresem bazy dowodowej stojącej za każdą z nich. Tradycyjna sauna ma po swojej stronie dekady dużych, choć obserwacyjnych, badań kohortowych z jasnym sygnałem korzyści populacyjnej. Sauna na podczerwień ma za sobą mniejsze, ale prawdziwie randomizowane badania kliniczne, skoncentrowane głównie na wąskiej grupie pacjentów kardiologicznych w ramach jednego, opatentowanego protokołu badawczego.
Żadna z tych baz dowodowych nie unieważnia drugiej — po prostu odpowiadają na nieco inne pytania badawcze, w innych populacjach. Wybór między nimi warto więc opierać bardziej na indywidualnej tolerancji temperatury, dostępności sprzętu i, w przypadku istniejących problemów kardiologicznych, na rozmowie z lekarzem, niż na przekonaniu, że jedna z form jest jednoznacznie "lepsza" naukowo od drugiej.
Niższa temperatura sauny na podczerwień nie czyni jej z automatu słabszą wersją tradycyjnej sauny — czyni ją inną interwencją, z inną, węższą, ale w jednym obszarze zaskakująco mocną bazą dowodową.
dr Katarzyna Lewandowska, redakcja VitMode
Najczęściej zadawane pytania
Nie ma bezpośrednich badań porównawczych, które by to jednoznacznie potwierdziły. Tradycyjna sauna ma za sobą dekady dużych badań kohortowych w zdrowej populacji, natomiast sauna na podczerwień ma solidne, randomizowane dane głównie u pacjentów z niewydolnością serca i czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego (terapia Waon) — to inne populacje i inny rodzaj dowodów, których nie można wprost ze sobą zestawiać.
Działa w niższej temperaturze powietrza, co zazwyczaj generuje łagodniejszą, wolniej narastającą odpowiedź sercowo-naczyniową — to dlatego bywa wykorzystywana u pacjentów kardiologicznych niemogących tolerować wysokiej temperatury sauny tradycyjnej. To jednak nie oznacza, że jest pozbawiona przeciwwskazań — te same zasady ostrożności dotyczące chorób serca, ciąży i niektórych leków obowiązują w obu przypadkach.
To opracowany w Japonii przez zespół prof. Chuwy Tei protokół terapeutyczny wykorzystujący suchą saunę na podczerwień w temperaturze 60°C przez 15 minut, po której następuje 30 minut leżenia pod kocem. Był badany głównie u hospitalizowanych pacjentów z zaawansowaną niewydolnością serca, pod nadzorem medycznym — to nie to samo co samodzielne, domowe korzystanie z komercyjnej sauny na podczerwień.
Nie, praktycznie nie ma dużych, dobrze zaprojektowanych badań porównujących obie formy sauny głowa w głowę w ramach jednego badania. Wnioski o różnicach opierają się na zestawianiu osobnych badań przeprowadzonych w różnych populacjach i różnymi metodami, co jest istotnym ograniczeniem tej dziedziny wiedzy.
Małe badanie pilotażowe (Oosterveld i wsp., 2009) u pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów i zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa pokazało wyraźne krótkoterminowe zmniejszenie bólu i sztywności po sesjach sauny na podczerwień. Badanie nie miało jednak grupy kontrolnej z pozorowaną ekspozycją, więc nie można wykluczyć, że część efektu wynikała po prostu z ogólnego działania ciepła, niezależnie od źródła promieniowania.
Częściowo tak, pod względem łącznego obciążenia cieplnego organizmu — sesje sauny na podczerwień trwają zwykle 30–45 minut wobec 10–20 minut w saunie tradycyjnej. Nie oznacza to jednak, że niższa temperatura powietrza jest w pełni bez znaczenia dla bezpieczeństwa — u osób z przeciwwskazaniami kardiologicznymi każda forma termoterapii wymaga konsultacji lekarskiej niezależnie od czasu trwania sesji.
Zależy od pytania. W kontekście długoterminowej prewencji sercowo-naczyniowej w zdrowej populacji mocniejsze dane ma tradycyjna sauna fińska (duże kohorty obserwacyjne z dekadami obserwacji). W kontekście krótkoterminowej terapii u pacjentów z niewydolnością serca mocniejsze, bo randomizowane, dane ma akurat sauna na podczerwień w formie terapii Waon — to nie jest sytuacja, w której jedna forma jest uniwersalnie "lepiej udowodniona" od drugiej.
Lekarz specjalista kardiologii, konsultantka ds. profilaktyki sercowo-naczyniowej
Katarzyna pracuje jako kardiolog w warszawskim szpitalu klinicznym i od lat zajmuje się profilaktyką chorób sercowo-naczyniowych — czyli, jak sama mówi, próbuje przekonać ludzi do zmiany nawyków, zanim trafią na jej oddział, a nie po. Do VitMode dołączyła po serii rozmów z Anną na konferencji o medycynie stylu życia, gdzie obie odkryły, że frustruje je to samo: internet pełen sprzecznych informacji o cholesterolu, aspirynie czy suplementach na serce, bez jasnego wskazania, co faktycznie ma potwierdzenie w badaniach. Recenzuje treści o zdrowiu sercowo-naczyniowym, lipidogramach i profilaktyce farmakologicznej, konsekwentnie odróżniając to, co pomaga statystycznej populacji, od tego, co ma sens u konkretnej osoby. Prywatnie jeździ na rowerze szosowym — nie dla wyniku, tylko dlatego, że trudno wiarygodnie pisać o profilaktyce, samemu jej nie praktykując.