Krioterapia całego ciała: czy naprawdę działa, czy to droższa wersja zimnego prysznica?
Komory krioterapii, w których temperatura spada do -110°C lub niżej, obiecują szybszą regenerację, mniejszy stan zapalny i redukcję bólu mięśniowego po treningu — za cenę pojedynczej sesji sięgającą kilkudziesięciu złotych. Najnowsze metaanalizy pokazują jednak obraz bardziej złożony niż marketing branży wellness: realny efekt przeciwzapalny istnieje, ale na redukcję bólu mięśniowego bezpośrednio po wysiłku dowody są znacznie słabsze niż powszechnie się zakłada.
Jak powstał ten tekst
- Autor
- Redakcja VitMode — Badania i biomarkery — zespół redakcyjny VitMode, bez imiennych autorów
- Metoda
- Opracowanie na podstawie źródeł pierwotnych: badań klinicznych, metaanaliz i wytycznych. Wyniki badań opisujemy osobno od naszej interpretacji.
- Weryfikacja źródeł
- Cytowane prace z PubMed są automatycznie sprawdzane pod kątem zgodności identyfikatora, tytułu i roku publikacji.
- Recenzja medyczna
- brak — ten tekst nie został zrecenzowany przez lekarza
- Ostatnia aktualizacja
Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza. Zobacz pełny proces redakcyjny
Spis treści
TL;DR — najważniejsze wnioski
- →Nie mylić z zimnym prysznicem — czym jest krioterapia całego ciała
- →Co obiecuje marketing branży wellness
- →Co pokazuje najnowsza metaanaliza dotycząca stanu zapalnego
- →Co pokazuje najnowsza metaanaliza dotycząca bólu mięśniowego (DOMS)
- →Co pokazał wcześniejszy przegląd Cochrane
- →Bezpieczeństwo: realne, udokumentowane ryzyka komór kriogenicznych
- →Kto powinien zachować szczególną ostrożność
- →Podsumowanie w tabeli
- →Nasza rekomendacja redakcyjna






