Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS, premenstrual syndrome) to nawracający, przewidywalny wzorzec objawów fizycznych i emocjonalnych, które pojawiają się w fazie lutealnej cyklu miesiączkowego — czyli w tygodniach poprzedzających miesiączkę — i ustępują wraz z jej rozpoczęciem lub krótko po nim. Do typowych objawów należą rozdrażnienie, obniżony nastrój, zatrzymywanie wody i uczucie wzdęcia, tkliwość piersi, ochota na konkretne pokarmy oraz bóle głowy czy bóle mięśniowo-stawowe. W nasilonej postaci objawy potrafią realnie utrudniać funkcjonowanie w pracy, w relacjach i w codziennych obowiązkach przez kilkanaście dni w każdym miesiącu.
Mimo że dotyczy bardzo dużej części kobiet w wieku rozrodczym, PMS wciąż bywa traktowany protekcjonalnie — jako coś, co 'każda ma' i z czym po prostu trzeba się pogodzić, a nie jako rozpoznawalny, diagnozowalny stan, który można i warto leczyć. Ta bagatelizacja ma realne konsekwencje: kobiety zgłaszające objawy PMS rzadziej otrzymują konkretne zalecenia terapeutyczne, a temat często kończy się na ogólnym 'to hormony'. Tymczasem już ponad dwie dekady temu opublikowano dobrze zaprojektowane badanie kliniczne, które pokazało, że jedna z prostszych, tanich i szeroko dostępnych interwencji — suplementacja wapnia — może istotnie zmniejszyć nasilenie objawów u wielu kobiet.
Warto od razu zaznaczyć rozróżnienie: PMS to co innego niż przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne (PMDD) — cięższa, rzadziej występująca postać z dominującymi, poważnymi objawami nastroju, która zwykle wymaga odrębnego postępowania klinicznego, w tym niekiedy farmakoterapii psychiatrycznej. Ten artykuł dotyczy klasycznego, częstszego PMS o nasileniu od umiarkowanego do znacznego — grupy, którą objęło opisywane badanie.