Komora hiperbaryczna kojarzy się dziś z dwoma zupełnie różnymi światami: szpitalnym oddziałem leczącym zatrucia tlenkiem węgla i trudno gojące się rany, oraz prywatnymi klinikami odnowy biologicznej, gdzie zdrowi ludzie płacą za sesje mające rzekomo cofać starzenie i poprawiać funkcje poznawcze. To nie przypadek, że te dwa obrazy tak bardzo się od siebie różnią — bo różni się też jakość dowodów, które za nimi stoją. Sprawdzamy, gdzie kończy się dobrze udokumentowana medycyna, a zaczyna wstępna, obiecująca, ale wciąż spekulatywna nauka.
AKdr Anna Kowalczyk10 września 202614 min czytania
Terapia hiperbaryczna (hyperbaric oxygen therapy, HBOT) polega na oddychaniu niemal czystym tlenem (zwykle powyżej 95%) wewnątrz specjalnej komory, w której ciśnienie jest podniesione powyżej ciśnienia atmosferycznego — typowo do 1,5–3 atmosfer absolutnych (ATA), czyli tyle, ile odczuwałby nurek na głębokości kilkunastu metrów. Ta kombinacja wysokiego ciśnienia i wysokiego stężenia tlenu pozwala rozpuścić w osoczu krwi znacznie więcej tlenu niż w warunkach normalnych, gdzie większość tlenu transportowana jest związana z hemoglobiną. Przy odpowiednio wysokim ciśnieniu sama plazma staje się zdolna dostarczyć tkankom wystarczającą ilość tlenu nawet bez udziału czerwonych krwinek — to fizjologiczna podstawa, dla której terapia ta ma sens medyczny w konkretnych, dobrze zdefiniowanych sytuacjach klinicznych.
Komory hiperbaryczne od dekad są standardowym wyposażeniem oddziałów medycyny nurkowej i ratunkowej, wykorzystywanym w leczeniu stanów, w których tkanki cierpią z powodu ostrego lub przewlekłego niedotlenienia. W ostatnich latach ta sama technologia — czasem w łagodniejszej, niższociśnieniowej wersji określanej jako mHBOT (mild HBOT) — trafiła też do prywatnych klinik odnowy biologicznej i biohackingu, gdzie promowana jest jako narzędzie przeciwstarzeniowe, wspierające regenerację sportową i funkcje poznawcze u osób całkowicie zdrowych. To rozróżnienie — między zastosowaniem klinicznym u pacjentów z konkretnym problemem medycznym a zastosowaniem wellness u zdrowych osób — jest kluczowe dla zrozumienia, gdzie w tym temacie kończą się solidne dowody, a zaczyna marketing.
Ten artykuł rozdziela dwa różne konteksty
Poniżej omawiamy osobno: (1) dobrze udokumentowane, zatwierdzone wskazania medyczne HBOT, gdzie dowody są mocne, oraz (2) znacznie słabiej potwierdzone zastosowania wellness/longevity u osób zdrowych, gdzie dowody są dopiero wstępne. Nie należy przenosić siły dowodów z pierwszej kategorii na drugą — to dwa różne konteksty kliniczne.
Tam, gdzie dowody są mocne: gojenie ran i stopa cukrzycowa
Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań HBOT jest leczenie przewlekłych, trudno gojących się ran — w szczególności owrzodzeń stopy cukrzycowej, w których słabe ukrwienie i przewlekłe niedotlenienie tkanek znacząco utrudniają naturalne procesy naprawcze. To zastosowanie ma za sobą największą liczbę randomizowanych badań klinicznych spośród wszystkich wskazań HBOT.
Efficacy of hyperbaric oxygen therapy for diabetic foot ulcer, a systematic review and meta-analysis of controlled clinical trials
Metaanaliza 14 kontrolowanych badań klinicznych (w tym 12 w pełni randomizowanych), obejmująca łącznie 768 pacjentów z owrzodzeniem stopy cukrzycowej. HBOT jako terapia wspomagająca standardową opiekę nad raną istotnie zwiększała odsetek całkowitego wygojenia owrzodzenia (OR=0,29; 95% CI 0,14–0,61) oraz zmniejszała ryzyko dużej amputacji (RR=0,60; 95% CI 0,39–0,92). Terapia nie wpływała jednak istotnie na ryzyko małych amputacji ani na śmiertelność, a heterogeniczność między badaniami była umiarkowana do wysokiej (I²=62% dla wygojenia), co obniża pewność wyniku mimo jego statystycznej istotności.
To wynik, który ma realne znaczenie kliniczne: zmniejszenie ryzyka dużej amputacji u pacjentów z zaawansowaną, trudno gojącą się raną cukrzycową to twardy, policzalny punkt końcowy, a nie subiektywna poprawa samopoczucia. Warto jednak zwrócić uwagę na ograniczenia — heterogeniczność badań (różne protokoły ciśnienia, czasu trwania sesji i liczby sesji) oznacza, że nie ma jednego, uniwersalnego "dawkowania" HBOT, które gwarantuje taki efekt, a decyzję o zastosowaniu tej terapii u konkretnego pacjenta podejmuje zespół leczący na podstawie stopnia zaawansowania rany i ogólnego stanu zdrowia.
Dlaczego akurat rany cukrzycowe reagują na HBOT
Umiarkowane dowody
Owrzodzenia stopy cukrzycowej goją się źle głównie z powodu upośledzonego mikrokrążenia i przewlekłego niedotlenienia brzegów rany. HBOT bezpośrednio adresuje ten mechanizm — dostarcza tlen rozpuszczony w osoczu tam, gdzie słabe ukrwienie nie jest w stanie dowieźć go w wystarczającej ilości związanego z hemoglobiną. To jeden z niewielu przykładów w medycynie, gdzie mechanizm interwencji tak precyzyjnie odpowiada na konkretną przyczynę problemu, co częściowo tłumaczy, dlaczego akurat to zastosowanie ma najmocniejsze dowody.
Zatrucie tlenkiem węgla i choroba dekompresyjna — klasyczne wskazania ratunkowe
Choroba dekompresyjna (tzw. kesonowa) u nurków oraz ostre zatrucie tlenkiem węgla to historycznie pierwsze i najbardziej bezdyskusyjne wskazania do terapii hiperbarycznej, wpisane do standardowych protokołów ratunkowych na całym świecie, w tym w wytycznych Undersea and Hyperbaric Medical Society (UHMS). W chorobie dekompresyjnej podwyższone ciśnienie fizycznie zmniejsza rozmiar pęcherzyków azotu, które uwolniły się w tkankach i naczyniach krwionośnych podczas zbyt szybkiego wynurzania — to mechanizm czysto fizyczny, niezależny od samego dodatkowego tlenu, choć wysokie stężenie tlenu dodatkowo wspomaga eliminację azotu i ogranicza uszkodzenie tkanek niedotlenionych przez zator gazowy.
W zatruciu tlenkiem węgla hemoglobina wiąże się z CO ponad 200 razy silniej niż z tlenem, co drastycznie ogranicza zdolność krwi do transportu tlenu do tkanek, w tym do mózgu i serca. HBOT przyspiesza eliminację CO z hemoglobiny i — co równie ważne — dostarcza tlen rozpuszczony bezpośrednio w osoczu, omijając częściowo zablokowaną hemoglobinę. Wytyczne kliniczne rekomendują HBOT przede wszystkim w ciężkich zatruciach: przy poziomie karboksyhemoglobiny (CO-Hb) powyżej 25%, utracie przytomności lub obecności objawów neurologicznych i kardiologicznych.
Nawet tu dowody nie są jednomyślne
Co ciekawe, nawet w tym klasycznym wskazaniu ratunkowym najnowsze metaanalizy nie są całkowicie jednoznaczne — część z nich nie wykazała istotnej różnicy w śmiertelności czy wynikach neurologicznych między HBOT a standardowym leczeniem tlenem pod normalnym ciśnieniem, choć wytyczne wciąż zalecają HBOT w ciężkich przypadkach ze względu na fizjologiczne uzasadnienie i dane z badań obserwacyjnych. To dobry przykład na to, że nawet "oczywiste", od dekad stosowane wskazanie medyczne wciąż podlega naukowej weryfikacji, a pewność dowodów w medycynie rzadko bywa absolutna.
Skąd bierze się hype: HBOT jako terapia przeciwstarzeniowa
W 2020 roku izraelski zespół z Tel Aviv University i Shamir Medical Center opublikował badanie, które szybko stało się jednym z najczęściej cytowanych argumentów w marketingu klinik biohackingu oferujących HBOT jako terapię przeciwstarzeniową. Wyniki rzeczywiście brzmią spektakularnie — ale warto przyjrzeć się im dokładnie, zanim przełoży się je na praktyczną rekomendację.
Hyperbaric oxygen therapy increases telomere length and decreases immunosenescence in isolated blood cells: a prospective trial
Wstępne dowody
Hachmo Y, Hadanny A, Abu Hamed R, Daniel-Kotovsky M, Catalogna M, Fishlev G, Lang E, Polak N, Doenyas K, Friedman M, Zemel Y, Bechor Y, Efrati S · Aging (Albany NY) · 2020
Prospektywne badanie na 35 zdrowych, samodzielnie funkcjonujących osobach w wieku 64 lat i starszych, które przeszły 60 sesji HBOT w ciągu 90 dni (5 sesji tygodniowo, 90 minut przy 2 ATA z przerwami na oddychanie powietrzem). Próbki krwi pobierano przed terapią, w jej trakcie i po zakończeniu. Zaobserwowano wydłużenie telomerów o 20–38% (zależnie od typu komórki) oraz zmniejszenie odsetka komórek starzejących się (senescentnych) o 11–37%. Badanie nie miało grupy kontrolnej z placebo/pozorowaną terapią — porównania dokonywano względem wartości wyjściowych tych samych uczestników.
Dlaczego to wynik wstępny, a nie dowód na "odwracanie starzenia"
Trzy ograniczenia są tu kluczowe. Po pierwsze, próba liczyła zaledwie 35 osób — zbyt mało, by wnioski uogólniać na całą populację. Po drugie, badanie nie miało grupy kontrolnej otrzymującej terapię pozorowaną (sham), więc nie można wykluczyć wpływu innych czynników — samego uczestnictwa w programie, zmiany stylu życia w tym czasie czy zwykłej zmienności biologicznej pomiarów telomerów w czasie. Po trzecie, wydłużenie telomerów i zmniejszenie liczby komórek senescentnych to biomarkery pośrednie (surogatowe) — nie ma jeszcze danych pokazujących, że przekładają się na twardsze punkty końcowe, takie jak dłuższe życie, mniej chorób przewlekłych czy lepsza sprawność funkcjonalna. To obiecujący, wart dalszych badań sygnał — nie dowód kliniczny.
Ten sam zespół z Shamir Medical Center opublikował też mniejsze badania sugerujące korzystny wpływ HBOT na funkcje poznawcze u zdrowych starszych osób oraz na parametry starzenia skóry, ale są to prace tego samego ośrodka badawczego, o podobnych ograniczeniach metodologicznych — potrzeba niezależnej replikacji przez inne zespoły badawcze, najlepiej w badaniach randomizowanych z grupą placebo, zanim wyniki te będzie można traktować jako solidnie potwierdzone.
HBOT w sporcie: obiecujące dla urazów, niejednoznaczne dla zwykłego zakwasu
Kolejnym popularnym zastosowaniem wellness jest wykorzystanie HBOT do przyspieszania regeneracji potreningowej u sportowców — od amatorów po zawodowców. Tu dowody są bardziej zróżnicowane w zależności od tego, o jaki konkretnie rodzaj urazu czy dolegliwości chodzi.
Co pokazała najnowsza metaanaliza
Umiarkowane dowody
Metaanaliza z 2025 roku, obejmująca 10 badań i 299 uczestników, wykazała statystycznie istotne przyspieszenie regeneracji po urazie mięśniowym wywołanym wysiłkiem (exercise-induced muscle injury) w grupach stosujących HBOT, niezależnie od zastosowanego ciśnienia (zarówno powyżej, jak i poniżej 2 ATA) czy czasu trwania sesji. Jednocześnie wyniki dla zwykłego opóźnionego bólu mięśniowego (DOMS, potocznie "zakwasów") były znacznie mniej spójne — część badań randomizowanych nie wykazała istotnej różnicy względem grupy kontrolnej. Innymi słowy: HBOT wygląda obiecująco przy realnym uszkodzeniu tkanki mięśniowej, ale nie ma solidnych dowodów, że przyspiesza regenerację po zwykłym, umiarkowanym treningu siłowym czy wytrzymałościowym u zdrowej osoby.
To rozróżnienie — między realnym urazem tkanki a rutynowym zmęczeniem potreningowym — jest praktycznie istotne. Sportowiec wracający po naderwaniu mięśnia czy kontuzji więzadła ma inne uzasadnienie do rozważenia HBOT (najlepiej pod nadzorem fizjoterapeuty sportowego) niż osoba szukająca sposobu na szybszy powrót do formy po zwykłym dniu treningowym, gdzie tańsze i lepiej przebadane interwencje — sen, odpowiednia podaż białka, aktywna regeneracja — mają solidniejsze wsparcie w dowodach.
Sprawdź swój profil
Nie wiesz, jakie suplementy mają sens właśnie dla Ciebie?
Odpowiedz na kilka krótkich pytań dotyczących Twojego stylu życia, diety, snu i celów. VitMode przygotuje Twój profil i pokaże suplementy warte rozważenia — wraz z uzasadnieniem i siłą dowodów.
Rekomendacje uwzględniają Twoje odpowiedzi oraz poziom dowodów naukowych. Popularność suplementu nie wpływa na jego rekomendację.
Mechanizm: co faktycznie dzieje się w tkankach pod wysokim ciśnieniem
Poza bezpośrednim efektem zwiększonej dostawy tlenu do niedotlenionych tkanek, badacze opisują kilka dodatkowych mechanizmów, które mogłyby tłumaczyć szersze działanie HBOT. Wysokie stężenie tlenu w tkankach paradoksalnie stymuluje angiogenezę — tworzenie nowych naczyń krwionośnych — poprzez przejściowy wzrost stresu oksydacyjnego, który aktywuje czynniki transkrypcyjne takie jak HIF-1α (hypoxia-inducible factor), normalnie uruchamiane w odpowiedzi na niedotlenienie. To zjawisko określane bywa jako "hiperoksyczny paradoks" — chwilowy nadmiar tlenu wywołuje odpowiedź komórkową zbliżoną do tej, jaką normalnie wywołuje jego niedobór.
HBOT wpływa też na mobilizację komórek macierzystych ze szpiku kostnego do krwiobiegu oraz na funkcję mitochondriów, choć te mechanizmy są lepiej udokumentowane w badaniach na zwierzętach i modelach komórkowych niż w badaniach klinicznych na ludziach. Właśnie te mechanizmy — angiogeneza, mobilizacja komórek macierzystych, modulacja stanu zapalnego — stanowią biologiczne uzasadnienie, dla którego naukowcy w ogóle testują HBOT w tak szerokim spektrum zastosowań, od ran po funkcje poznawcze. Uzasadnienie mechanistyczne to jednak dopiero pierwszy krok — sama wiarygodna biologia nie zastępuje solidnych badań klinicznych na ludziach z twardymi punktami końcowymi.
Kiedy HBOT nie jest bezpieczne
Przeciwwskazania i sytuacje wymagające szczególnej ostrożności
Nieleczona odma opłucnowa — bezwzględne przeciwwskazanie, ponieważ zmiany ciśnienia mogą ją gwałtownie pogorszyć
Niektóre leki chemioterapeutyczne (np. bleomycyna) i wcześniejsze leczenie nią — zwiększone ryzyko toksycznego uszkodzenia płuc pod wpływem wysokiego stężenia tlenu
Padaczka, gorączka, niewyrównana cukrzyca i nadużywanie alkoholu — obniżają próg drgawkowy, zwiększając ryzyko napadu drgawkowego wywołanego toksycznością tlenową
Przewlekła obturacyjna choroba płuc z pęcherzami rozedmowymi — ryzyko odmy prężnej przy zmianach ciśnienia
Klaustrofobia i lęk przed zamkniętą przestrzenią — istotne ograniczenie praktyczne, zwłaszcza w komorach jednoosobowych
Ciąża — wymaga indywidualnej oceny lekarskiej, decyzja zależy od konkretnego wskazania i bilansu korzyści do ryzyka
Realne, choć rzadkie powikłania
Najczęstsze działania niepożądane to barotrauma ucha środkowego i zatok (ból, uczucie zatkania) wynikająca ze zmian ciśnienia, którą można ograniczyć techniką wyrównywania ciśnienia w uszach. Poważniejsze, ale znacznie rzadsze powikłanie to toksyczność tlenowa ośrodkowego układu nerwowego, która w skrajnych przypadkach prowadzi do uogólnionego napadu drgawkowego — szacowana częstość to jeden przypadek na 5000–10 000 sesji, częściej u osób z czynnikami zwiększającymi ryzyko wymienionymi w liście powyżej. Ryzyko jest zależne od dawki (ciśnienia i czasu ekspozycji) i istotnie niższe przy protokołach niskociśnieniowych (mHBOT) stosowanych w klinikach wellness niż przy protokołach szpitalnych dla stanów ostrych.
Dostępność i koszt w Polsce
W Polsce terapia hiperbaryczna dla wskazań medycznych — leczenie ran przewlekłych, choroby dekompresyjnej, zatorowości gazowej czy wybranych powikłań popromiennych — dostępna jest w ośrodkach medycyny hiperbarycznej działających zwykle przy większych szpitalach lub specjalistycznych klinikach medycyny podwodnej i hiperbarycznej, część zabiegów bywa refundowana w ramach określonych wskazań, choć zasady refundacji warto zweryfikować bezpośrednio w danym ośrodku. Sesje wellness w prywatnych klinikach odnowy biologicznej, oferowane zdrowym osobom bez konkretnego wskazania medycznego, są zwykle w pełni odpłatne i nierefundowane, a pojedyncza sesja kosztuje typowo od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, zależnie od protokołu ciśnienia i renomy ośrodka.
Co warto sprawdzić przed umówieniem sesji wellness
Jeśli rozważasz HBOT w kontekście wellness (nie leczenia konkretnego schorzenia), warto zapytać ośrodek o kwalifikacje osoby nadzorującej sesje, protokół bezpieczeństwa na wypadek powikłań oraz dokładne parametry ciśnienia i czasu trwania sesji — a przy jakichkolwiek istniejących schorzeniach (zwłaszcza kardiologicznych, płucnych czy neurologicznych) skonsultować się wcześniej z lekarzem, niezależnie od tego, jak bezpiecznie dana klinika przedstawia swoją ofertę.
Ograniczenia całego obszaru badań
Czego obecne dane nie pozwalają stwierdzić
Dowody na zastosowania medyczne HBOT (rany, choroba dekompresyjna, zatrucie CO) są nierówne — nawet tu część wskazań ma solidniejsze wsparcie niż inne, a nowsze metaanalizy bywają bardziej ostrożne niż starsze wytyczne kliniczne. Dowody na zastosowania wellness u zdrowych ludzi (przeciwstarzeniowe, poznawcze, ogólna regeneracja) pochodzą w dużej mierze z małych, często niekontrolowanych badań pojedynczych ośrodków badawczych, bez niezależnej replikacji na dużą skalę. Żadne z cytowanych badań nie było prowadzone na polskiej ani szerzej środkowoeuropejskiej populacji, a protokoły (ciśnienie, liczba sesji, czas trwania) różnią się na tyle między badaniami, że trudno mówić o jednym, uniwersalnym "dawkowaniu" HBOT nawet w obrębie jednego wskazania.
Zastosowanie
Poziom dowodów
Krótko
Owrzodzenia stopy cukrzycowej / trudno gojące się rany
umiarkowane–silne
Metaanaliza 768 pacjentów: mniej amputacji, więcej wygojeń
Choroba dekompresyjna, zator gazowy
silne (uzasadnienie fizyczne + praktyka kliniczna)
Standard leczenia ratunkowego od dekad
Zatrucie tlenkiem węgla (ciężkie)
umiarkowane, częściowo kontrowersyjne
Zalecane w ciężkich przypadkach, choć nowsze metaanalizy są ostrożniejsze
Urazy mięśniowe u sportowców
wstępne–umiarkowane
Obiecujące dla realnego uszkodzenia tkanki
Zwykłe DOMS (zakwasy) po treningu
wstępne, niespójne
Brak solidnych dowodów przewagi nad grupą kontrolną
Przeciwstarzeniowe (telomery, senescencja)
wstępne / hipoteza
Jedno małe badanie bez grupy placebo (n=35)
Terapia hiperbaryczna w skrócie
Nasza rekomendacja redakcyjna
HBOT to rzadki przykład interwencji, w której skrajnie różne poziomy dowodów współistnieją pod jedną nazwą marketingową. Dla pacjenta z owrzodzeniem stopy cukrzycowej zagrożonym amputacją to dobrze uzasadniona, wspomagająca terapia medyczna z realnym wsparciem w badaniach klinicznych. Dla zdrowej, 40-letniej osoby szukającej sposobu na "spowolnienie starzenia" to na razie kupowanie dostępu do obiecującej hipotezy, opartej na jednym małym badaniu bez grupy kontrolnej — nie na potwierdzonym efekcie klinicznym. Obie te rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie, i to właśnie czyni ten temat trudnym do jednozdaniowego podsumowania w mediach.
Ta sama komora, to samo urządzenie — ale zupełnie inny poziom pewności, zależnie od tego, kto do niej wchodzi i po co. Zanim zapłacisz za serię sesji wellness, warto zapytać nie "czy HBOT działa", tylko "działa na co konkretnie, i jak duże jest badanie, które to pokazało".
dr Anna Kowalczyk, redakcja VitMode
Najczęściej zadawane pytania
Dla ściśle medycznych wskazań (część przypadków ran przewlekłych, choroba dekompresyjna, zatorowość gazowa) refundacja jest możliwa w wybranych ośrodkach, zależnie od wskazania i skierowania lekarskiego — warto zweryfikować to bezpośrednio w danej placówce. Sesje wellness dla osób zdrowych, bez konkretnego wskazania medycznego, są zwykle w pełni odpłatne.
Jedno małe, prospektywne badanie (Hachmo i wsp., 2020, n=35) pokazało wydłużenie telomerów i zmniejszenie liczby komórek senescentnych u zdrowych osób powyżej 64 roku życia po 60 sesjach HBOT. To obiecujący, ale wstępny wynik — badanie nie miało grupy kontrolnej z terapią pozorowaną, a telomery i senescencja to biomarkery pośrednie, nie dowód na wydłużenie życia czy poprawę twardych wyników zdrowotnych. Potrzebna jest niezależna replikacja w większej, kontrolowanej próbie.
Zależy całkowicie od wskazania. W badaniach nad ranami przewlekłymi stosowano zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu sesji rozłożonych na tygodnie, w badaniu nad telomerami — 60 sesji w ciągu 90 dni. Nie ma jednego uniwersalnego protokołu, a liczba i częstość sesji powinny wynikać z konkretnego celu terapeutycznego, najlepiej ustalonego z lekarzem lub ośrodkiem specjalizującym się w danym zastosowaniu.
Przy niskociśnieniowych protokołach wellness (mHBOT) i braku przeciwwskazań ryzyko poważnych powikłań jest niewielkie — najczęstszym problemem jest dyskomfort w uszach związany ze zmianą ciśnienia. Poważniejsze powikłania, jak napad drgawkowy wywołany toksycznością tlenową, są rzadkie (szacunkowo 1 na 5000–10 000 sesji) i częściej dotyczą osób z dodatkowymi czynnikami ryzyka, takimi jak padaczka czy niewyrównana cukrzyca.
To jedno z bardziej kontrowersyjnych zastosowań — część mniejszych badań sugeruje możliwą korzyść dla objawów po łagodnym urazowym uszkodzeniu mózgu, ale wyniki dużych, dobrze zaprojektowanych badań randomizowanych są niejednoznaczne, a niektóre nie wykazały przewagi nad terapią pozorowaną. Nie jest to obecnie standardowe, powszechnie zalecane leczenie tego stanu — decyzję najlepiej skonsultować z neurologiem.
mHBOT to protokół niskociśnieniowy, zwykle do 1,3–1,5 ATA, stosowany głównie w klinikach wellness, podczas gdy protokoły szpitalne dla stanów ostrych (choroba dekompresyjna, ciężkie zatrucie CO) sięgają 2,4–3 ATA lub więcej. Niższe ciśnienie w mHBOT wiąże się z mniejszym ryzykiem powikłań, ale też z mniejszą, słabiej przebadaną siłą efektu terapeutycznego w porównaniu z protokołami klinicznymi stosowanymi w badaniach nad ranami czy zatruciami.
Nie — dane pokazują HBOT jako terapię wspomagającą (adjunktową), stosowaną razem ze standardową opieką nad raną, a nie jako jej zamiennik. Decyzję o włączeniu HBOT do leczenia konkretnej rany przewlekłej podejmuje zespół leczący na podstawie oceny stopnia zaawansowania i przyczyny problemu.
PhD Biologii Molekularnej UW, 8 lat w badaniach nad starzeniem komórkowym
Anna studiowała biologię molekularną na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie po doktoracie spędziła osiem lat w laboratorium badającym mechanizmy starzenia komórkowego i autofagii. Do dziennikarstwa naukowego trafiła niemal przypadkiem — sfrustrowana tym, jak łatwo wyniki jej dziedziny są upraszczane w mediach, zaczęła prowadzić bloga tłumaczącego biologię starzenia w przystępny sposób. To on stał się zalążkiem VitMode. Dziś Anna nadzoruje cały proces redakcyjny i dba, by każdy tekst przechodził ten sam rygor, jaki obowiązywał w jej dawnym laboratorium: źródło pierwotne, ocena metodologii i szczerość co do granic dowodów. Poza pracą trenuje wspinaczkę bulderową.