VitMode

Dieta grupy krwi: czy ma jakikolwiek naukowy sens?

Dieta grupy krwi Petera D'Adamo każe jeść zupełnie inaczej w zależności od tego, czy masz grupę 0, A, B czy AB, obiecując lepsze trawienie, więcej energii i łatwiejszą utratę wagi. Teoria brzmi naukowo — mówi o lektynach reagujących inaczej z różnymi grupami krwi — ale kiedy naukowcy w końcu ją przetestowali bezpośrednio, wynik był jednoznaczny. Sprawdzamy, co faktycznie wykazało to badanie i dlaczego to nie jest temat „wymagający dalszych badań”.

MNMichał Nowak15 października 202612 min czytania
Spis treści

Teoria, która brzmi naukowo — ale czy faktycznie jest naukowa?

Dieta grupy krwi, spopularyzowana w 1996 roku przez amerykańskiego naturopatę Petera D'Adamo w książce „Eat Right 4 Your Type”, od trzech dekad pozostaje jedną z najbardziej trwałych diet alternatywnych. Jej podstawowe twierdzenie jest proste do zapamiętania: ponieważ cztery grupy krwi (0, A, B, AB) ewoluowały w różnych okresach historii człowieka i w odpowiedzi na różne warunki środowiskowe, każda z nich wymaga dziś innego sposobu odżywiania, by organizm mógł "prawidłowo" trawić pokarm i uniknąć przewlekłych problemów zdrowotnych.

To, co odróżnia dietę grupy krwi od wielu innych popularnych diet, to fakt, że opiera się na konkretnym, sformułowanym wprost mechanizmie biologicznym — nie jest to tylko ogólne "jedz więcej warzyw", ale precyzyjna, pseudonaukowo brzmiąca teoria, którą można bezpośrednio przetestować. I właśnie dlatego, w przeciwieństwie do wielu innych koncepcji dietetycznych pozostających w sferze niejasnych przekonań, dieta grupy krwi została realnie poddana rygorystycznemu testowi naukowemu — z jednoznacznym wynikiem, o którym rzadko mówi się w materiałach promujących tę dietę.

To nie jest temat „potrzebujemy więcej badań”

W przeciwieństwie do wielu kontrowersyjnych tematów dietetycznych, teoria diety grupy krwi została już bezpośrednio przetestowana w dużym badaniu obserwacyjnym, a wcześniej dokładnie przeszukana w systematycznym przeglądzie literatury. Oba te źródła dowodów wskazują w tym samym, jednoznacznym kierunku — co rzadko się zdarza i warto to wprost nazwać, zamiast sztucznie podtrzymywać wrażenie otwartego pytania.

Jak brzmi teoria D'Adamo i dlaczego jest atrakcyjna

Według D'Adamo osoby z grupą krwi 0, jako "najstarszą" ewolucyjnie, powinny jeść dietę zbliżoną do łowiecko-zbierackiej — dużo mięsa, mało zbóż i nabiału. Osoby z grupą A, związaną z początkiem rolnictwa, powinny preferować dietę w większości roślinną. Grupa B, kojarzona z populacjami pasterskimi, miałaby lepiej tolerować nabiał, a grupa AB — jako połączenie A i B — miałaby wymagać podejścia mieszanego, pośredniego między zaleceniami dla grup A i B.

Mechanizmem, który miałby to wszystko wiązać w jedną spójną całość, są lektyny — białka roślinne obecne w wielu pokarmach, zwłaszcza strączkach, zbożach i niektórych warzywach. Według teorii D'Adamo różne lektyny wiążą się selektywnie z antygenami powierzchniowymi erytrocytów charakterystycznymi dla konkretnej grupy krwi, wywołując miejscowe reakcje zapalne w przewodzie pokarmowym u osób "niewłaściwej" grupy krwi dla danego pokarmu, co z czasem miałoby prowadzić do przewlekłych problemów zdrowotnych, od otyłości po choroby autoimmunologiczne.

Ta narracja ma realny potencjał przekonywania, ponieważ odwołuje się do prawdziwych, dobrze znanych faktów biologicznych — antygeny grup krwi ABO istnieją, są realnie rozpoznawane przez niektóre białka, a lektyny faktycznie mogą wiązać się z różnymi cukrami na powierzchni komórek. Problem nie polega na tym, że użyte pojęcia są wymyślone, a na tym, że sposób, w jaki teoria łączy te fakty w konkretną, praktyczną rekomendację dietetyczną, nigdy nie został wykazany w rygorystycznych badaniach — a gdy w końcu go przetestowano, nie potwierdził się.

Badanie, które faktycznie przetestowało tę teorię

Największą słabością dyskusji o diecie grupy krwi przez niemal dwie dekady było to, że nikt nie przetestował jej bezpośrednio na dużej grupie ludzi, dla których zmierzono jednocześnie faktyczną grupę krwi (metodą genetyczną, nie deklarowaną) oraz stopień, w jakim ich codzienna dieta przypominała którykolwiek z czterech wzorców D'Adamo. Zmieniło się to w 2014 roku, gdy kanadyjski zespół z University of Toronto opublikował analizę odpowiadającą właśnie na to pytanie.

ABO genotype, 'blood-type' diet and cardiometabolic risk factors

Silne dowody

Wang J, García-Bailo B, Nielsen DE, El-Sohemy A · PLOS ONE · 2014

Analiza 1455 uczestników badania Toronto Nutrigenomics and Health Study, u których genotypowo określono grupę krwi ABO (na podstawie markerów rs8176719 i rs8176746) i oceniono zgodność codziennej diety z każdym z czterech wzorców D'Adamo za pomocą 196-pytaniowego kwestionariusza częstości spożycia. Większe zgodność z dietą "typu A" (przewaga roślinna) wiązała się z korzystniejszymi markerami kardiometabolicznymi (niższe BMI, obwód pasa, ciśnienie, cholesterol, insulina), a dieta "typu AB" i "typu 0" również wykazały pewne korzystne powiązania. Kluczowy wynik: te korzyści były statystycznie niezależne od faktycznej grupy krwi ABO danej osoby — czyli dieta "typu A" przynosiła tę samą korzyść osobie z grupą A, B, AB i 0 jednocześnie. Autorzy wprost konkludują, że wyniki nie potwierdzają hipotezy diety grupy krwi.

Zobacz badanie

To jest dokładnie ten test, którego teoria potrzebowała

Silne dowody

Siła tego badania nie leży w samej wielkości próby (1455 osób to solidna, choć nie gigantyczna liczba), a w tym, że zaprojektowano je tak, by rozróżnić dwie możliwości, które łatwo pomylić: "czy ta dieta jest zdrowa" od "czy ta dieta jest zdrowa specyficznie dla tej grupy krwi". Odpowiedź na pierwsze pytanie była w części przypadków "tak" — dieta typu A miała realne korzyści zdrowotne. Odpowiedź na drugie, kluczowe dla teorii D'Adamo pytanie, była jednoznacznie "nie" — te korzyści nie zależały od grupy krwi osoby ją stosującej.

Systematyczny przegląd: szukano dowodów i nie znaleziono żadnych

Badanie Wang i współpracowników nie było jedynym razem, kiedy naukowcy poważnie przyjrzeli się tej teorii. Rok wcześniej, w 2013 roku, belgijski zespół z Centrum Praktyki Opartej na Dowodach Czerwonego Krzyża przeprowadził systematyczny przegląd całej dostępnej literatury naukowej w poszukiwaniu jakichkolwiek badań potwierdzających efekty zdrowotne diety grupy krwi.

Blood type diets lack supporting evidence: a systematic review

Silne dowody

Cusack L, De Buck E, Compernolle V, Vandekerckhove P · American Journal of Clinical Nutrition · 2013

Systematyczne przeszukanie baz Cochrane Library, MEDLINE i Embase (łącznie przejrzano 1415 publikacji) w poszukiwaniu jakichkolwiek badań oceniających efekty zdrowotne diety grupy krwi w zależności od faktycznej grupy krwi ABO uczestników. Zidentyfikowano tylko jedno badanie spełniające minimalne kryteria włączenia — i nawet ono nie odpowiadało bezpośrednio na postawione pytanie badawcze (dotyczyło odpowiedzi LDL-cholesterolu na dietę niskotłuszczową w zależności od zupełnie innego systemu grup krwi, MNS). Autorzy konkludują jednoznacznie: nie istnieją żadne badania potwierdzające korzyści zdrowotne diety grupy krwi, a obecnie nie ma żadnych dowodów uzasadniających jej domniemane działanie.

Zobacz badanie

To zestawienie dwóch różnych rodzajów dowodów — systematycznego przeglądu, który nie znalazł ŻADNEGO badania potwierdzającego teorię, oraz późniejszego badania, które bezpośrednio tę teorię przetestowało i również jej nie potwierdziło — jest rzadkim przypadkiem w dietetyce, gdzie dowody nie są niejednoznaczne czy sprzeczne, a konsekwentnie wskazują w jedną stronę.

Dlaczego sam mechanizm lektynowy nie ma wsparcia

Warto przyjrzeć się bliżej samemu mechanizmowi, na którym teoria się opiera, ponieważ to on — a nie tylko brak wyników badań obserwacyjnych — jest jej najsłabszym punktem. Jest prawdą, że niektóre lektyny roślinne wiążą się z określonymi strukturami cukrowymi, w tym niektórymi antygenami grup krwi, w warunkach laboratoryjnych (in vitro). Problem polega na tym, że D'Adamo rozciągnął tę obserwację na twierdzenie o realnych, klinicznie istotnych reakcjach zapalnych zachodzących w ludzkim przewodzie pokarmowym po spożyciu konkretnych pokarmów — a to jest zupełnie inny, znacznie mocniejszy rodzaj twierdzenia, który wymagałby własnych, dedykowanych badań klinicznych, by można było je uznać za potwierdzone.

Takich badań nigdy nie przeprowadzono, a jak pokazuje przegląd Cusack i współpracowników, nie istnieją nawet wstępne, niewielkie próby kliniczne testujące ten konkretny mechanizm u ludzi. W efekcie całe twierdzenie o lektynach jako mechanizmie leżącym pod dietą grupy krwi pozostaje czystą hipotezą, wyprowadzoną drogą analogii z obserwacji laboratoryjnych, nigdy nie przetestowaną w warunkach, które miałyby znaczenie kliniczne — a kiedy przetestowano sam efekt końcowy diety (czyli to, co w teorii powinno wynikać z tego mechanizmu), efektu zależnego od grupy krwi po prostu nie znaleziono.

Mit

Dieta grupy krwi to temat, który po prostu wymaga więcej badań, zanim będzie można go ocenić.

Fakt

To nieprawda — temat został już przebadany dwukrotnie, w dwóch różnych, rygorystycznych projektach badawczych (systematyczny przegląd literatury i bezpośredni test na dużej grupie z genotypowaniem), i obie analizy doszły do tego samego wniosku: korzyści zdrowotne z poszczególnych wzorców dietetycznych D'Adamo nie zależą od grupy krwi. To nie jest otwarte pytanie naukowe, a przetestowana i odrzucona hipoteza.

Sprawdź swój profil

Zastanawiasz się, czy Twoja dieta pokrywa wszystko, czego potrzebujesz?

Zamiast zgadywać, sprawdź swój szerszy profil. Odpowiedz na kilka pytań dotyczących diety, stylu życia, ekspozycji na słońce i celów.

Zajmuje około 2 minutOparte na dowodach naukowych

Rekomendacje uwzględniają Twoje odpowiedzi oraz poziom dowodów naukowych. Popularność suplementu nie wpływa na jego rekomendację.

Dlaczego ludzie czują się lepiej na tej diecie

Jeśli dieta grupy krwi nie działa tak, jak zakłada teoria, czemu tak wiele osób zgłasza realną, subiektywną poprawę po jej wprowadzeniu? Odpowiedź leży właśnie w wyniku badania Wang i współpracowników: niektóre z czterech wzorców D'Adamo, zwłaszcza wzorzec "typu A" z przewagą warzyw, owoców i ograniczonym udziałem wysoko przetworzonej żywności, są po prostu ogólnie zdrowymi, zbilansowanymi sposobami odżywiania — niezależnie od tego, jaką etykietę grupy krwi im się przypisze.

Osoba przechodząca na dietę "swojej" grupy krwi najczęściej jednocześnie zaczyna jeść więcej warzyw, mniej wysoko przetworzonej żywności i zwraca większą uwagę na skład posiłków — a to właśnie te zmiany, nie zgodność z grupą krwi, odpowiadają za odczuwaną poprawę samopoczucia, trawienia czy energii. To klasyczny przykład sytuacji, w której realny efekt (lepsze samopoczucie po zmianie diety) jest błędnie przypisywany nieprawdziwemu mechanizmowi (zgodność z grupą krwi), podczas gdy prawdziwą przyczyną jest prostsze i dużo lepiej przebadane zjawisko — ogólna jakość diety.

Co warto zrobić w praktyce

Praktyczne wnioski, jeśli rozważasz dietę grupy krwi

  • Jeśli konkretny wzorzec dietetyczny D'Adamo (np. dieta typu A, bogata w warzywa) faktycznie Ci służy, możesz go kontynuować — ale rozumiej, że korzyść wynika z jakości diety, a nie z Twojej grupy krwi
  • Nie ma potrzeby sprawdzać swojej grupy krwi w celach dietetycznych — to informacja istotna medycznie (np. przy transfuzjach), ale nieistotna dla doboru sposobu odżywiania
  • Unikaj radykalnego eliminowania całych grup produktów (np. wszystkich zbóż czy nabiału) tylko na podstawie przypisanej grupy krwi, bez niezależnego uzasadnienia medycznego (alergia, nietolerancja, konkretna choroba)
  • Jeśli szukasz sposobu odżywiania wspartego realnymi dowodami, rozważ wzorce o faktycznie potwierdzonej skuteczności, takie jak dieta śródziemnomorska, które nie wymagają żadnej segmentacji według grupy krwi
  • Zachowaj szczególną czujność wobec innych twierdzeń D'Adamo wywodzących się z tej samej, nieprzetestowanej teorii lektynowej, nie tylko samej diety

Ograniczenia tych danych

Czego te badania nie mówią

Badanie Wang i współpracowników było przekrojowe (jednorazowy pomiar diety i markerów), nie interwencyjne — nie polegało na losowym przypisaniu uczestników do konkretnej diety i obserwacji zmian w czasie, co jest mocniejszym projektem badawczym. Nie oznacza to jednak, że wynik jest słaby: do odrzucenia hipotezy "korzyść zależy od grupy krwi" wystarczy pokazać, że korzyść występuje niezależnie od grupy krwi, co właśnie zrobiono. Przegląd Cusack i współpracowników obejmował literaturę tylko do 2013 roku, więc teoretycznie nowsze badania mogłyby zmienić obraz — w praktyce jednak żadne poważne badanie kliniczne nie podjęło od tego czasu bezpośredniego testu teorii D'Adamo, co samo w sobie jest informujące.

PytanieKrótka odpowiedź
Czy teoria D'Adamo ma wsparcie w badaniach?Nie — systematyczny przegląd (2013) nie znalazł żadnego potwierdzającego badania
Czy dieta grupy krwi została bezpośrednio przetestowana?Tak — badanie na 1455 osobach (2014) pokazało, że korzyści nie zależą od grupy krwi
Czemu niektórzy czują się lepiej na tej diecie?Bo niektóre z czterech wzorców D'Adamo są po prostu ogólnie zdrową dietą, niezależnie od grupy krwi
Czy mechanizm lektynowy ma potwierdzenie kliniczne?Nie — to hipoteza wyprowadzona z obserwacji laboratoryjnych, nigdy niepotwierdzona klinicznie
Czy to temat wymagający dalszych badań?Nie w sensie otwartego pytania — dostępne dowody już konsekwentnie przeczą teorii

Dieta grupy krwi w skrócie

Nasza rekomendacja redakcyjna

Dieta grupy krwi jest dobrym przykładem tego, jak atrakcyjna narracja oparta na prawdziwych pojęciach biologicznych (grupy krwi, lektyny, antygeny) może stworzyć wrażenie naukowej solidności, zupełnie niezależnie od tego, czy sama teoria została faktycznie przetestowana. W tym przypadku została przetestowana — i nie potwierdziła się, w dwóch różnych, niezależnych od siebie projektach badawczych. To nie czyni z D'Adamo osoby złej wiary, ale czyni z diety grupy krwi temat, w którym uczciwa odpowiedź to nie "może działać, potrzeba więcej danych", a jasne: przetestowano, nie potwierdzono.

Największym paradoksem diety grupy krwi jest to, że część jej zwolenników faktycznie czuje się lepiej po jej wprowadzeniu — tylko nie z powodu, w który wierzą. To nie grupa krwi im pomogła, a to, że przypadkiem zaczęli jeść zdrowiej.

Michał Nowak, redakcja VitMode

Najczęściej zadawane pytania

Nie. Systematyczny przegląd literatury z 2013 roku (Cusack i wsp., American Journal of Clinical Nutrition) przeszukał ponad 1400 publikacji i nie znalazł ani jednego badania wykazującego efekty zdrowotne diety grupy krwi zależne od faktycznej grupy krwi ABO.

To analiza Wang i współpracowników z 2014 roku (PLOS ONE) na 1455 osobach, u których zmierzono genotypowo grupę krwi i oceniono zgodność diety z każdym z czterech wzorców D'Adamo. Niektóre wzorce diety miały realne korzyści zdrowotne, ale te korzyści były statystycznie niezależne od grupy krwi osoby je stosującej.

Najprawdopodobniej nie — dużo bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że konkretny wzorzec dietetyczny, który przypisano Twojej grupie krwi, jest po prostu ogólnie zdrowszy niż Twoja wcześniejsza dieta, niezależnie od zgodności z grupą krwi. Badanie Wang i wsp. pokazało właśnie, że takie korzyści występują u wszystkich grup krwi jednakowo.

Niektóre lektyny w bardzo wysokich, surowych dawkach (np. w niedogotowanej fasoli) mogą wywoływać dolegliwości żołądkowe, ale to zjawisko niezależne od grupy krwi osoby je spożywającej i dotyczy wszystkich ludzi jednakowo — gotowanie i standardowe przygotowanie większości produktów skutecznie neutralizuje ten problem.

Nie ma takiej potrzeby z perspektywy doboru sposobu odżywiania — dostępne dowody wskazują, że grupa krwi nie wpływa na to, która dieta będzie dla Ciebie zdrowsza. Grupa krwi ma znaczenie medyczne w innych kontekstach, np. przy transfuzjach krwi czy w ciąży, ale nie w planowaniu diety.

Większość diet alternatywnych nigdy nie została bezpośrednio przetestowana w rygorystycznym badaniu z pomiarem kluczowej zmiennej (tu: faktycznej grupy krwi). Dieta grupy krwi jest rzadkim przypadkiem, w którym taki test faktycznie przeprowadzono — i to właśnie czyni jednoznaczność negatywnego wyniku szczególnie przekonującą, a nie tylko spekulatywną.

Od badania Wang i współpracowników z 2014 roku nie przeprowadzono żadnego poważnego badania klinicznego bezpośrednio testującego teorię D'Adamo na nowo. Brak takich badań, w połączeniu z jednoznacznym wynikiem dostępnych już analiz, nie daje podstaw do traktowania tego tematu jako wciąż otwartego.

Źródła

MN

Michał Nowak

Magister dietetyki klinicznej, certyfikowany trener żywienia sportowego

Michał zaczynał jako biegacz długodystansowy, zanim kontuzja zmusiła go do przewartościowania kariery. Szukając sposobu na szybszy powrót do formy, natknął się na dietetykę sportową i został w niej na stałe, zafascynowany rozdźwiękiem między badaniami a tym, co „wszyscy wiedzą” na siłowni. Skończył dietetykę kliniczną, zdobył certyfikat trenera żywienia sportowego i przez kilka lat prowadził własny gabinet, zanim dołączył do VitMode. W tekstach wraca do jednego motywu: suplement nie zastąpi podstaw, ale dobrze dobrany, we właściwym momencie, robi realną różnicę — i to właśnie ją stara się precyzyjnie opisywać, z cytowaniami zamiast sloganów. Nadal biega, choć — jak mówi — już wyłącznie dla przyjemności.

Powiązane artykuły

Powiązane wpisy w bazie wiedzy

Komentarze (2)

  • KW

    Kasia W. 2 tygodnie temu

    Bardzo przejrzyście opisane, szczególnie sekcja o interakcjach — nie widziałam tego nigdzie indziej w jednym miejscu.

  • MT

    Marek T. miesiąc temu

    Czy planujecie aktualizację o najnowsze badanie z tego roku? Widziałem ciekawą metaanalizę.